Potrzeba dociążenia maszyn rolniczych dotyczy z reguły ciągników, które współpracują z ładowaczem czołowym (dociążenie kół tylnych) lub maszyn przeznaczonych do prowadzenia ciężkich prac polowych (wszystkie koła).

Dociążanie kół maszyn cieczą to jedna z tańszych metod balastowania. W zasadzie jest to jedyna zaleta tej metody dociążenia. Wśród wad dałoby się wyróżnić chociażby dość długi czas napełniania ("grawitacyjnie" - bez wykorzystania specjalistycznych urządzeń 3-4 h na jedno koło) oraz to, że w większości przypadków mamy do czynienia z niebezpiecznym roztworem - dla użytkownika na etapie zalewania ogumienia oraz środowiska w przypadku rozcięcia czy rozerwania opony na polu.

Poza tym jeśli zdecydujemy się na wykorzystanie roztworu wody i pochodnych soli (CaCl2 lub MgCl2), musimy liczyć się z korozją felg, w miejscach w których ma ona bezpośredni kontakt z cieczą. Nieco lepiej wypada pod tym względem glikol, który nie ma właściwości "żrących" i  nie naraża stali na korozję.

Zdaniem przedstawicieli firm zajmujących się dociążaniem opon zarówno ciecz powstała na bazie alkoholi, jak i roztwory soli nie narażają opon na szybsze kruszenie (o ile oczywiście kord stalowy stosowany w niektórych typach opon jest dokładnie pokryty gumą).   

Dociążając koła można skorzystać z 5 rodzajów cieczy: wody (wyłącznie przy użytkowaniu maszyn w dodatnich temperaturach), glikolu (etylenowy lub propylenowy do około -40°C), roztworu wody i chlorku wapnia (do -50°C), czy płynu do spryskiwaczy (zawiera metanol i i krzepnie przy około -20°C).

Najczęściej wykorzystuje się jednak roztwór wody i chlorku wapnia. Cechuje się on bowiem niskimi kosztami: 25 kg worek chlorku wapnia to koszt około 40 zł. Musimy mieć jednak świadomość, że powstała ciecz jest żrąca i bardzo niebezpieczna.

Oprócz roztworu wody i chlorku wapnia, do napełniania opon cieczą często stosowany jest także glikol etylenowy. Jest to jednak rozwiązanie znacznie droższe (1 l cieczy kosztuje 10-25 zł), stąd jego mniejsza popularność.

Do napełniania kół cieczą najczęściej wykorzystuje się metodę grawitacyjną, a na czas napełniania w miejsce tradycyjnego zaworu kierunkowego wkręcany jest zawór balastowy. Umożliwia on przepływ cieczy do ogumienia, przy jednoczesnym odpowietrzaniu kół. Zakup takiego zaworu wiąże się z wydatkiem od 30 do 100 zł. 

Zaleca się wypełnienie opony w zakresie 75-80 proc. cieczy i pozostawienie w oponie minimum 20 proc. powietrza. Nie należy stosować większych ilości płynu ze względów bezpieczeństwa (w czasie pracy ciśnienie cieczy w oponie może niebezpiecznie wzrosnąć).

W zależności od rozmiaru opony, możemy zwiększyć jej masę o około 40 proc. Dla przykładu, dla opony w rozmiarze 360/70R20 jeden z producentów zaleca stosowanie 86 l wody i 10 kg chlorku wapnia. Temperatura krzepnięcia takiego roztworu wynosi około -5°C. Jeśli zatem zamierzamy wykorzystać maszynę zimą przy niższych temperaturach, trzeba do cieczy dodać więcej chlorku. Dla tmeperatury krzepnięcia -25°C stosuje się wówczas około 77 l wody i 31 kg chlorku wapnia.

Ciężko ocenić w jakim stopniu uda nam się dociążyć oponę, ale mamy pewność, że będzie to masa wyższa od masy zalanej wody. Dla przykładu stosując roztwór z 34 kg chlorku wapnia i 86 l wody otrzymuje się 100 l płynu o niskiej temperaturze zamarzania i masie 120 kg.

W przypadku popularnego rozmiaru tylnej opony 480/70 R34, w zależności od producenta opony, zaleca się stosowanie 275 l wody i 31 chlorku wapnia (krzepliwość -5°C) lub 245 l wody i 97 kg wspomnianego środka chemicznego. Realne jest zatem dociążenia pojedynczego koła wartością około 300 kg.

Pamiętajmy, że w każdej chwili możemy powrócić do wypełnienia kół powietrzem. Aby spuścić ciecz z opony również możemy skorzytać z metody grawitacyjnej, przez wykręcenie wentyla położonego w dolnej części ogumienia. Jest to jednak bardzo długotrwały proces.

Zarówno napełnianie kół cieczą, jak i usuwanie cieczy z ogumienia może być również prowadzone z wykorzystaniem specjalnych urządzeń, które gwarantują szybki czas napełniania (do 30 min na jedno koło). W zależności od liczby opon czy odległości od punktu serwisowego taka usługa kosztuje około 1 zł netto, za każdy litr przepompowanej cieczy.