Kiedy w 2001 r. pojawił się Renault Trafic w zmienionej karoserii, wielu sceptyków  wróżyło mu porażkę na rynku. Bo po co pojazdowi dostawczemu własny styl? Chyba jednak właśnie inny wygląd, możliwość wyróżnienia się z tłumu „dostawczaków” miały wpływ na jego powodzenie. Zresztą część zastosowanych w Traficu rozwiązań służy nie tylko upiększaniu pojazdu, np. duże zderzaki chronią przód i reflektory przed uszkodzeniem w czasie drobnych kolizji, podwyższenie dachu ułatwia wsiadanie do auta. Obecnie tę strategię indywidualności przyjęli inni producenci samochodów dostawczych.
Kolejną kosmetykę nadwozia Trafic odbył w ubiegłym roku. Unowocześniono mu także silniki – wszystkie są mocniejsze i spełniają normę Euro IV.

Renault Trafic oferowany jest w dwóch wielkościach rozstawu osi – 3098 i 3498 mm, dwóch wysokościach – 1,96 m i 2,5 m i dwóch ładownościach – 1000 i 1200 kg. Samochód w wersji furgon (pełny lub częściowo przeszklony) ma pojemność użytkową 5 m³: długość części ładunkowej wynosi 2,41 m, a wysokość wnętrza 1,38 m. W wersji przedłużonej pojemność wzrasta do 5,9 m³, zaś długość ładowni do 2,81 m. Są jeszcze nadwozia furgonów podwyższone, o pojemnościach 7 m³ i 8 m³. W tych odmianach wnętrze ma wysokość 1,91 m.
Dostęp do ładowni jest przez drzwi tylne skrzydłowe i przesuwane boczne znajdujące się z prawej strony nadwozia. Można zamówić auto z suwanymi drzwiami także po lewej stronie. Boczne drzwi w wersji podwyższonej pozostają w niezmienionej wielkości.
W ramach oferty furgonów klienci mogą wybierać wśród różnych wielkości kabiny dla kierowcy i pasażerów. Kabiny są trzy- lub sześcioosobowe. Kupując model z wydłużonym rozstawem osi, przy powiększonej kabinie, nadal w tym niedużym przecież samochodzie pozostaną 4 m³ ładowni.  Jedną czwartą sprzedaży Trafica stanowią podwozia do zabudowy i, jak w wypadku furgonów, mają one kabiny pojedyncze lub podwójne. 

Wnętrze kabiny kierowcy podporządkowane jest wygodzie użytkownika. Zapewnia ją duża osłona przeciwodblaskowa, a przede wszystkim czytelny kokpit z ergonomicznie umieszczoną dźwignią zmiany biegów oraz miejscem na radio i nawigację.
Podstawowa jednostka napędowa Trafica to silnik wysokoprężny o pojemności 2 litrów i mocy 90 lub 115 KM. Dla wymagających jest także mocniejszy diesel, o pojemności 2,5 l i mocy 150 KM. Zwolennicy benzynowych jednostek napędowych mogą natomiast zdecydować się na dwulitrowy silnik o mocy 120 KM (znany z aut osobowych).
Obniżając koszty eksploatacji, co czynią zresztą obecnie wszyscy producenci, Renault wydłużył okresy międzyprzeglądowe. Pierwsze spotkanie z serwisem jest po przejechaniu 30 tys. km, filtry paliwa i powietrza wymienia się po 90 tys. km, a pasek rozrządu po 120 tys. km.

Najtańsza wersja Renault Trafica furgon – model komfort L1H1 z silnikiem 2.0 dCi 90 KM –  kosztuje ok. 88 tys. zł brutto (bez promocji). W podstawowym wyposażeniu seryjnym jest system ABS i system wspomagania nagłego hamowania, fotel kierowcy z regulacją wysokości, poduszka powietrzna dla kierowcy, pojedynczy fotel pasażera, wspomaganie układu kierowniczego, immobilizer, szyby przyciemnione filtrujące, ogrzewanie i nawiew z czterema prędkościami działania, prawe boczne drzwi przesuwane, nieprzeszklone, pełna ścianka oddzielająca kabinę od ładowni oraz oczywiście pasy bezpieczeństwa i zagłówki. Brak natomiast m.in. centralnego zamka, wycieraczki tylnej szyby, szyb elektrycznie podnoszonych, regulacji położenia kierownicy.
Można oczywiście zamówić dodatkowe wyposażenie w zależności od potrzeb. W ofercie jest m.in. specjalnie zaprojektowany bagażnik dachowy na rolkach, kratki zabezpieczające szyby przed włamaniem, podłoga i okładziny ścian ładowni z drewna, wykładzina podłogowa z tworzywa sztucznego. Są także dodatki dostępne często tylko w pojazdach osobowych, jak np. radar cofania, czujnik deszczu z włączaniem wycieraczek szyby przedniej, automatycznie włączane światła i  czujnik światła, funkcja oświetlenia drogi do domu lub nawigacja.

Źródło: Farmer 17/2007