Wykorzystanie turbosprężarek niesie za sobą wiele korzyści, m.in.: podnosi sprawność silnika, jego moc, pozwala na ograniczenie emisji spalin i zużycia paliwa. Jednak w celu maksymalnego wydłużenia okresu ich eksploatacji, należy przestrzegać kilku reguł dotyczących użytkowania tego podzespołu i nie dotyczy to tylko kwestii tak oczywistych jak przestrzeganie interwałów wymiany filtrów i oleju silnikowego, a w przypadku filtrów powietrza także ich regularnego czyszczenia, lecz także kwestii pewnych nawyków dotyczących ich użytkowania. 

Rozgrzać silnik

Pierwszą ważną zasadą jest to, żeby nie obciążać jednostki napędowej zaraz po jej uruchomieniu. Należy pamiętać o tym, że początkowo olej jest podawany do łożysk turbosprężarki z kilkusekundowym opóźnieniem ze względu na opór jego przepływu w przewodach. Nie są one więc smarowane olejem z regularnego obiegu, lecz tym, który zalega w turbinie od momentu unieruchomienia silnika po uprzednim użytkowaniu maszyny. Duże obciążanie turbosprężarki, w której obroty wirnika po gwałtownym wciśnięciu pedału gazu mogą dochodzić nawet do 250 tys. obr./min, wraz z jej niedostatecznym smarowaniem, powoduje mechaniczne zużywanie jej elementów (poprzez tzw. tarcie półsuche).  

Istotne jest, aby jednostkę rozgrzać na biegu jałowym, szczególnie w warunkach niskich temperatur, ponieważ dopiero rozgrzany olej dysponuje odpowiednimi parametrami gwarantującymi optymalne właściwości smarne i odprowadzanie ciepła, poprzez osiągnięcie mniejszej gęstości i swobodnego przepływu w kanałach olejowych zarówno silnika jak i turbosprężarki. Ponadto rozgrzany olej jest bardziej podatny na proces filtracji.

Na konieczność rozgrzania silników przed przystąpieniem do pracy zwracają uwagę producenci jednostek napędowych. Przykładowo instrukcja obsługi 4-cylindrowych, turbodoładowanych silników Perkins 854E-E34TA o mocy od 84 do 120 KM (wyposażonych w intercooler, system recyrkulacji spalin (EGR) i filtr cząstek stałych (DPF), wykorzystywanych obecnie m.in. w ciągnikach Landini, Farmtrac czy Ursus mówi, że "nie wolno utrzymywać zbyt wysokiej prędkości obrotowej silnika w celu przyspieszenia procesu jego rozgrzewania." Zalecane jest w niej, aby silnik pracował po odpaleniu na biegu jałowym od 3 do 5 minut, aż wskaźnik temperatury cieczy chłodzącej zacznie pokazywać jej wzrost. Producent zaleca również, aby pozwolić silnikowi pracować przy niskim obciążeniu, aż wszystkie systemy osiągną temperaturę roboczą.

Podobne zalecenia można znaleźć w instrukcjach obsługi pozostałych producentów silników. Warto jednak przesiać tego typu zalecenia przez sito zmiennych warunków użytkowania maszyny. Rozgrzewanie silnika przez ok. 5 minut jest zasadne, jednak tylko w przypadku, kiedy mamy do czynienia z bardzo niskimi temperaturami i chcemy od razu „zaprząc” go do ciężkiej pracy.

Inaczej rzecz się ma latem, np. przed pracami transportowymi, które można rozpocząć bez oczekiwania, pamiętając jednak, aby w pierwszych chwilach po uruchomieniu poprzez pracę na niskich obrotach pozwolić dotrzeć olejowi do turbiny zanim „wkręcimy” silnik, a tym samym turbosprężarkę na wysokie prędkości obrotowe.

Przed wyłączeniem silnika 

Pewną dozę ostrożności powinniśmy zachować nie tylko przed przystąpieniem do pracy, ale także po jej zakończeniu. Rozpędzony wirnik turbosprężarki po gwałtownym unieruchomieniu silnika bezpośrednio po pracy z dużym obciążeniem zwalnia do całkowitego zatrzymania nawet przez kilkanaście sekund.

Unieruchomienie silnika niesie za sobą także zatrzymanie cyrkulacji oleju. W takim przypadku pozostający w turbosprężarce olej ulega gwałtownemu rozgrzaniu (temperatura panująca w urządzeniu to od 400 do nawet 600˚C), co powoduje zmianę jego struktury i zwęglanie. W konsekwencji dochodzi do osadzania się stałych frakcji na ściankach kanałów olejowych i zwężania ich przekroju, co powoduje gorsze smarowanie łożysk turbiny i mniejszą efektywność odprowadzania ciepła.

Istotne jest więc, aby przed unieruchomieniem, podobnie jak po uruchomieniu, silnik pracował przez jakiś czas w niskim zakresie obrotów. Instrukcje silników Perkinsa podają tutaj czas 3-5 minut, a w przypadku silników turbodoładowanych, instrukcja obsługi firmy Kubota mówi o wprowadzeniu silnika na bieg jałowy na 5 minut przed jego unieruchomieniem. Należy tutaj jednak wziąć pod uwagę charakter uprzednio wykonywanej pracy, a zmniejszając prędkość obrotową – kiedy turbina nie jest rozgrzana – można skrócić ten czas niemal do zera.