Sprawdź bilans energetyczny, nie tylko zimą, ale przez cały rok

W przypadku maszyn wyposażonych w prądnice prądu stałego (DC), jest niemal oczywiste, że akumulatory stale bywają niedoładowane. Zwłaszcza, gdy prądnica przepracowała już wiele godzin i może warto by było zastanowić się nad kontrolą jej stanu technicznego lub modernizacją, polegającą na zamianie na alternator. Tu możemy jedynie poradzić, aby do minimum ograniczyć korzystanie z urządzeń elektrycznych, oczywiście o ile nie wpłynie to negatywnie na bezpieczeństwo.

Gdy maszyna wyposażona jest w alternator, bilans powinien być dodatni, czyli akumulator zawsze będzie doładowywany, jeśli nie wyłączamy maszyny zbyt często. Częste uruchamianie silnika w znacznym stopniu obciążają akumulator rozładowując go, a krótki czas pracy uniemożliwa uzupełnienie energii zużytej na rozruch.

Warto jednak sprawdzić, czy wskazania dotyczące napięć w układzie elektrycznym są zgodne z danymi w karcie maszyny. W tym celu mierzymy, jakie jest napięcie w układzie zarówno, gdy silnik pracuje jak i na wyłączonym motorze.

Zbyt niskie napięcie, oznacza, że akumulator nie będzie w pełni doładowywany, natomiast zbyt wysokie napięcie spowoduje jego przyśpieszone zużycie. Błędne napięcie powinno nam zasugerować, że wypadałoby przyjrzeć się regulatorowi napięcia lub alternatorowi, a także sprawdzić napięcie paska.

W przypadku pomiaru natężenia, musimy dysponować miernikiem dostosowanym do dużych prądów (np. z bocznikiem). Jeżeli takowego nie posiadamy, warto po prostu udać się do warsztatu i poprosić o sprawdzenie naszej instalacji. Taka czynność nie zajmuje wiele czasu. Polega na zmierzeniu, ile prądu pobiera instalacja w czasie postoju, a ile podczas pracy. Czasem wadliwie podłączony alarm lub radio mogą zbyt mocno obciążać akumulator ewentualnie pobierać prąd w czasie postoju.

Zadbaj o właściwy olej

Warto zadbać o właściwy olej silnikowy, bowiem źle dobrany może stawiać zbyt duże opory, co wymaga dłuższego kręcenia rozrusznikiem, a więc zwiększa pobór prądu. Wbrew wielu obiegowym opiniom, olej powinno się wybierać także biorąc pod uwagę strefę klimatyczną. Ten fakt powinien być oczywisty, w końcu nie tak dawno porzuciliśmy stosowanie olejów sezonowych (zima, lato) na rzecz wielosezonowych. Dla naszej strefy najczęściej zalecanymi są 5W30 lub 10W40. Popularny 15W40, już poniżej -10 oC powoli zaczyna zamieniać się w coś, co konsystencją przypomina smar.

Oczywiście przejście z oleju mineralnego na półsyntetyczny może być problematyczne, warto jednak rozważyć taką decyzję przy okazji na przykład remontu silnika. 

Zapomniany rozrusznik

Często za kiepski rozruch całą winę zrzucamy na akumulator, podczas gdy zapominamy o rozruszniku. Warto pamiętać, że choć sam rozrusznik może być obliczony na wiele tysięcy startów, to poszczególne elementy mogą wymagać wcześniejszej kontroli lub wymiany.

Jednymi z najczęstszych powodów "słabego kręcenia" są zużyte szczotki, łożyska i tulejki. Szczególnie wytarte łożyska osi, których opór obrotu jest znacznie większy niż przewidziano, mogą działać jak hamulec pogarszając pracę rozrusznika, który jako silnik prądu stałego działa wedle zasady: większy opór mechaniczny - większy prąd pobierany z akumulatora (całkowicie zablokowany rozrusznik, może pobrać tyle prądu, że w końcu ulegnie spaleniu).

Dlatego zwłaszcza przed okresem zimowym warto dokonać przeglądu rozrusznika oraz wszystkich połączeń elektrycznych, czy są czyste, dobrze dokręcone i na żadnym z przewodów nie ma przebicia.

Ważny stan akumulatora

Akumulator powinien być utrzymywany w stanie suchym i czystym, a sposób jego zamocowania musi być pewny. Jego przemieszczanie się podczas pracy może spowodować poluzowanie klem, a to uniemożliwia sprawny przepływ prądu. Warto zabezpieczyć oczyszczone zaciski choćby najpowszechniejszą i najtańszą wazeliną bezkwasową – to w zupełności wystarczy, aby je zakonserwować.

Jeżeli maszyna będzie przez dłuższy czas nieużywana (np. kombajn), warto zdemontować akumulatory i przechowywać je w suchym i w miarę ciepłym miejscu (co najmniej 5 oC), co jakiś czas sprawdzając ich napięcie i doładowując prostownikiem (co najmniej raz w miesiącu).

Oczywiście, gdy maszyny nie odstawiamy całkowicie i użytkujemy tylko czasem, np. mniejszy ciągnik kilka razy w miesiącu do odśnieżania, to również warto raz na trzy-cztery tygodnie skontrolować stan naładowania akumulatora i zadbać o doładowanie jeżeli wystąpi taka potrzeba.

Czy warto zainwestować w ocieplacz akumulatora?

Wiele porad zaczyna się właśnie od wspomnienia, że takie coś trzeba kupić. Cóż, jeżeli dbamy o naszą maszynę przez cały rok., stosujemy właściwy olej, mamy sprawny rozrusznik, alternator i za pomocą prostych, podstawowych mierników badamy stan akumulatora, raczej nie powinniśmy mieć większych problemów z uruchomieniem maszyny, nawet jeżeli trzymamy ją "pod chmurką".

Większość „ocieplaczy” składa się z materiałowego pokrowca, w ścianki którego wszyte są wstawki z pianki lub styropianu, czasem z dodatkową warstwą materiału podobnego do watoliny. Z punktu widzenia temperatur, zastosowanie takiego „ubranka” dla akumulatora na pewno nie spowoduje przegrzania podczas pracy ciągnika. A podczas postoju z pewnością odseparuje go od szybkiego wychładzania przez wiatr.

To, co warto sprawdzić przed zakupem, to czy producent przewidział otworki do odprowadzania gazów, czy izolacja termiczna występuje z każdej strony (ścianki, spód, góra). Z naszej strony dodamy, że wypadałoby, aby taki pokrowiec był niepalny.

Na koniec, kilka faktów związanych z akumulatorami:

 - Nawet nowy, w pełni naładowany akumulator, w temperaturze -20 oC ma zaledwie 40% mocy rozruchowej jaką posiadałby w temperaturze 25 oC;
- Akumulator w ogrzewanym pomieszczeniu (20 oC) naładuje się szybciej niż w nieogrzewanym;
- Każdy akumulator, bez względu na technologię, ulega samorozładowaniu;
- Akumulatory bezobsługowe rozładowują się wolniej;
- Niskie temperatury spowalniają samorozładowywanie się;
- Elektrolit w pełni naładowanego akumulatora, nie zależnie od pojemności, zamarznie w -65 oC;
- Rozładowany akumulator, po pewnym czasie ulegnie zasiarczeniu (osiadanie siarczanu ołowiu na   płytach, co obniża pojemność akumulatora);
- Nadmierne i częste przeładowywanie akumulatora powoduje przyśpieszone zużycie płyt;
- Niższe napięcie, mniejsza gęstość elektrolitu, powoduje, że zamarza on w wyższej temperaturze: 11 V = 1,1 g/cm3 – zamarza już w -9 oC;
- Obniżanie temperatury, powoduje zmniejszenie efektywnej pojemności akumulatora:

+25 C – 100% wartości bazowej w Ah

0 C – 80% wartości bazowej w Ah

-10 C – 70% wartości bazowej w Ah

-25 C – 60% wartości bazowej w Ah.