Klimatyzacja w kombajnach czy sieczkarniach samojezdnych to dzisiaj standard. Podobnie jest w ciągnikach, choć w tym przypadku w wielu kompaktach jest ona wyposażeniem opcjonalnym, na który z oszczędności nie wszyscy kupujący się decydują. Często później okazuje się, że jednak "klima" zdecydowanie przydałaby się, ale wtedy już zakup typowego układu jest znacznie bardziej kosztowny niż przy zakupie nowej maszyny, a montaż nie jest prosty. Podobnie jest ze starszym sprzętem: ciągnikami i kombajnami. Aby uniknąć dużych nakładów finansowych i często sporych przeróbek maszyny, warto rozważyć zakup klimatyzatora wodnego, takiego jak ResfriAgro.

CHŁODZI ZWYKŁĄ WODĄ

Na tle typowych klimatyzacji klimatyzator wodny ResfriAgro wypada korzystnie cenowo - nawet dwukrotnie taniej. Cena katalogowa od generalnego dystrybutora urządzeń, firmy Ena Truck, to 3,4 tys. zł brutto. Trzeba jednak pamiętać, że konstrukcja urządzenia i zasada działania są zupełnie inne. Klimatyzator wodny to właściwie jeden zasadniczy element, który musimy zamontować - stosunkowo niewielki panel (21x85x75 cm) umieszczany na dachu maszyny. Zasada działania klimatyzatora opiera się na obiegu wody w układzie - chłodne powietrze powstaje w wyniku odparowywania wody. Zachodzi tutaj zjawisko zwane kompensacją. Im cieplej na zewnątrz, tym bardziej intensywne odparowywanie wody i chłodzenie.

Pod pokrywą klimatyzatora znajdują się takie elementy, jak: duży filtr powietrza (włóknisty i przeciwpyłowy), pompka wody, silnik wentylatora i zbiornik na wodę o pojemności 15 l. Od spodniej strony - wprowadzanej do kabiny - umieszczony są: panel sterowania oraz cztery wloty powietrza z regulacją kierunku nadmuchu i możliwością zamknięcia. Oprócz tego wyprowadzone zostały tutaj długie śruby umożliwiające przytwierdzenie panelu do dachu kabiny.

Montaż urządzenia jest bardzo prosty, zwłaszcza jeśli dach danej maszyny jest wyposażony w okno (min. szerokość i długość to 35x29 cm, maksymalna - 63x46 cm). Jeśli w kabinie nie ma otworu dachowego, niestety, potrzebne jest wycięcie go. W tym przypadku trzeba zastanowić się nad tym, jak po demontażu urządzenia zakryć otwór. Aby urządzenie szczelnie i miękko przylegało do dachu, producent dołącza do zestawu specjalne, grube uszczelki z samoprzylepną taśmą.

Z modułu klimatyzatora wychodzą także dwa zespolone ze sobą węże służące do napełniania zbiornika czynnikiem chłodzącym, czyli zwykłą wodą kranową. Można je umieścić w dowolnym miejscu - my przytwierdziliśmy je plastikową opaską zaciskową do słupka kabiny ciągnika na wysokości około 1,5 m od podłoża. Do węża wlotowego podłączamy wąż z wodą i odkręcamy kran. Zbiornik jest pełny wtedy, gdy woda wypłynie z drugiego węża odprowadzającego powietrze przy napełnianiu. Zużycie wody zależy od temperatury zewnętrznej i wilgotności powietrza oraz oczywiście od czasu pracy klimatyzatora. Nam podczas ubiegłorocznych żniw wystarczało uzupełnić zasobnik raz na trzy dni. Producent zaleca dodawanie do zbiornika z wodą specjalnych tabletek zapobiegających powstawaniu kamienia i przykrego zapachu. Jedna tabletka wystarczy na sezon, a umieszczamy ją przez szeroki korek wlewowy umieszczony w zbiorniku pod pokrywą panelu dachowego (koszt zakupu dwóch tabletek - około 50 zł).

Wraz z wężami wyprowadzony jest także dwużyłowy przewód zasilający, który należy podłączyć do instalacji elektrycznej maszyny. Urządzenie jest zasilane prądem o napięciu 12 lub 24 V. Jeśli chcemy, żeby mogło pracować zarówno w ciągniku, jak i na przykład w kombajnie Bizon, w którym instalacja jest 24-woltowa, warto wybrać urządzenie zasilane prądem 12 V i dokupić do tego przetwornik na 24 V (koszt ok. 150 zł).

PRZYJEMNY KLIMAT

Urządzenie testowaliśmy podczas ubiegłorocznych, upalnych żniw. Zamontowaliśmy je na kabinie ciągnika Pronar MTZ-82, który oczywiście nie był wyposażony w fabryczną klimatyzację. Efekt działania był taki, że nawet w południe maszyną można było pracować z zamkniętymi szybami, ale klimatyzator pracował na najwyższych obrotach - dziesiątym biegu wentylatora. Temperaturę w kabinie udawało się zmniejszyć w zakresie 8-12 stopni, na przykład z 38 do 27 stopni. 27 stopni jest ciągle wysoką wartością, ale przy dużej wilgotności powietrza odczuwalna temperatura jest niższa. Cztery kratki wydajnego nawiewu (wydatek powietrza przy maks. obrotach to 400 m3/godz. - dane producenta) można łatwo ustawić w dowolnych kierunkach. Warto podkreślić, że jeśli będą one skierowane nawet bezpośrednio na głowę, raczej nie mamy co się martwić o przeziębienie czy ból głowy, jak to ma często miejsce w przypadku działania tradycyjnej klimatyzacji, z której wdmuchiwane jest zimne i suche powietrze. Przy użyciu ResfriAgro klimat w kabinie staje się po prostu przyjemny, ale jest to nasze subiektywne odczucie i tym, którzy są przyzwyczajeni do pracy maszynami z typową klimatyzacją ustawioną na przykład na 18 stopni, działanie klimatyzatora wodnego może nie wystarczyć.

Warto podkreślić zaletę urządzenia, jaką jest jej mobilność. Klimatyzator wodny jest dość lekkim urządzeniem - masa z pustym zbiornikiem to niespełna 15 kg. Można go więc łatwo przenosić między maszynami, na przykład po skończonych żniwach zdjąć z kombajnu i zamontować na ciągniku. Sam montaż przy odrobinie wprawy nie powinien zająć wtedy więcej jak pół godziny. Trzeba zaznaczyć również to, że urządzenie nie tylko chłodzi, ale jest też wydajnym systemem nawiewu z dokładnym filtrem przeciwpyłowym. Przyda się więc nie tylko w upały, ale także w chłodniejsze dni, w których będzie można pracować bez otwierania szyb czy drzwi, co pozwoli utrzymać czystość w kabinie i oddychać czystym powietrzem. Kabina nie musi być szczelna, ponieważ tłoczone do jej wnętrza powietrze jednocześnie wypycha na zewnątrz powietrze znajdujące się w kabinie - powstaje lekkie nadciśnienie. Dzięki temu szczelinami kurz nie dostaje się do środka.

PODSUMOWANIE

Jeśli ktoś poszukuje klimatyzatora, który ma w kabinie "zrobić lodówkę", na pewno ResfriAgro nie jest produktem dla niego. Urządzenie jest jednak w stanie obniżyć temperaturę o około 10 stopni przy jednoczesnym nawilżeniu, tak że realne odczucie jest jeszcze mocniej zauważalne. Cena klimatyzatora - 3400 zł brutto - wydaje się dość wysoka, jednak koszt zakupu tradycyjnej klimatyzacji może być nawet dwukrotnie wyższy. Niewątpliwą zaletą urządzenia jest jego prosty montaż i możliwość przenoszenia z jednej maszyny na drugą w zależności od potrzeby. Atutem jest również to, że czynnikiem chłodzącym jest zwykła woda. Serwis urządzenia ogranicza się więc do jej okresowego uzupełniania i oczyszczania z pyłu filtra powietrza.

 

Artykuł ukazał się w majowym wydaniu miesięcznika "Farmer"

Zamów prenumeratę