PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Zadbać zawczasu, zamiast słono płacić - konserwacja maszyn na zimę

Zima to okres bardzo niewdzięczny z perspektywy sprzętu rolniczego. Ujemne temperatury w połączeniu z wilgotną aurą to niemal gwarancja kłopotów. Jak się ich ustrzec oraz w jaki sposób zabezpieczyć maszyny tak, aby uniknąć kosztownych napraw na wiosnę?



LEPIEJ "POD CHMURKĄ" NIŻ POD PLANDEKĄ

Idealną sytuacją z punktu widzenia maszyn byłoby ich przetrzymywanie w suchym i najlepiej ogrzewanym garażu. Na taki luksus najczęściej, niestety, nie stać rolników. Co więcej, w przypadku wielu maszyn i urządzeń takie warunki są na wyrost. W pełni powinna wystarczyć zadaszona wiata, chroniąca przed opadami atmosferycznymi i promieniami słonecznymi, ale umożliwiająca jednocześnie częściowy ruch powietrza wewnątrz.

Częstym błędem użytkowników jest szczelne przykrywanie maszyn nieprzepuszczalnymi plandekami. Taka praktyka powoduje, że w czasie wilgotnych warunków maszyny nieustannie narażone są na ciągłe działanie wilgoci, bez szans na wyschnięcie. Następstwem takiego działania będzie silnie rozwijająca się korozja. W takiej sytuacji warto pamiętać, że zdecydowanie lepszym rozwiązaniem będzie pozostawienie maszyny pod gołym niebem bądź zakup przepuszczalnego okrycia. Dobrym rozwiązaniem może być włóknina stosowana do o krywania stogów słomy.

WSTĘPNE PRZYGOTOWANIE

U podstaw odpowiedniego przygotowania sprzętu do sezonu zimowego powinno znaleźć się dokładne posprzątanie, umycie i wydmuchanie sprężonym powietrzem wszystkich zakamarków, w których może gromadzić się woda. To bardzo ważne, bo w miejscach, gdzie woda nie ma ujścia i połączy się dodatkowo z kurzem, resztkami słomy, ziarna itp., bardzo szybko mogą powstać ogniska korozji. Warto pamiętać, że nasza dokładność będzie procentować w przyszłości i pozwoli uniknąć wielu niechcianych i często niespodziewanych kosztów. Po tych zabiegach powinna nastąpić dokładna inspekcja wszelkiego rodzaju niedoskonałości warstwy lakierniczej na elementach metalowych.

CZYM I JAK MYĆ MASZYNY?

Często popełnianym błędem jest mycie maszyn samą wodą, gdyż rolnicy obawiają się agresywnych środków, które mogą uszkodzić lakier. Mycie samą wodą jest nieekonomiczne i powoduje duże jej zużycie. Zastosowanie odpowiedniego środka znacząco przyśpiesza i usprawnia proces mycia i usuwania nagromadzonych zabrudzeń. Do fachowego umycia maszyny wystarczy tak naprawdę jedynie myjka ciśnieniowa zimnowodna. Warto również pamiętać, że pomimo panującej mody na mycie bezdotykowe prawdziwie dokładne umycie maszyny będzie wymagało użycia gąbki lub szczotki. - Preparaty znanych marek kupimy za ok. 120 zł za opakowanie 5 l, gdzie pojedyncze mycie dużego ciągnika powinno nas kosztować 3-4 zł, biorąc pod uwagę zużycie środka chemicznego - mówi Marcin Dereń z firmy Hyperin. - Specjalistyczny środek przeznaczony do mycia maszyn rolniczych przede wszystkim zapewnia bezpieczeństwo dla takich elementów maszyny, jak lakier, gumy, przewody czy podzespoły elektroniczne. Nasz produkt zawiera również inhibitor korozji, zabezpieczający metalowe elementy przed korozją - dodaje.

USUNIĘCIE RDZY

Aby rozprawić się z istniejącymi ogniskami korozji, należy najpierw oszacować ich rozmiar, a następnie zerwać warstwę rdzy za pomocą szczotki drucianej lub szlifierki i w dalszej kolejności pomalować element farbą podkładową oraz farbą w odpowiednim kolorze. Elementy z większą powierzchnią korozji i np. miejscami trudno dostępnymi warto oddać do piaskowania. Usługa piaskowania w przypadku średniej wielkości rozsiewacza dwutarczowego do nawozu powinna wynieść ok. 300 zł.

Najbardziej podatne na intensywny rozwój korozji będą miejsca szczególnie narażone na uszkodzenia mechaniczne, jak przednie obciążniki czy chociażby felgi. Te drugie, jeśli nie są odpowiednio zabezpieczone, a ciągnik użytkowany jest w zimie po osolonych drogach, pokrywają się rdzą w zastraszającym tempie. Jeszcze baczniej warto się przyjrzeć elementom mającym styczność z agresywnie działającymi środkami, np. nawozami: sztucznymi, ale też i naturalnymi, czyli: rozsiewaczom, rozrzutnikom, opryskiwaczom.

ZADBAĆ O WNĘTRZE

Wnętrza nowoczesnych ciągników i innych maszyn rolniczych wyposażone są w liczne urządzenia elektroniczne sterujące pracą poszczególnych maszyn. Elektronika wbudowana na stałe najczęściej jest przystosowana do pracy w ciężkich - w tym również mroźnych warunkach, a jej demontaż byłby zbyt kłopotliwy. Zupełnie inaczej ma się sprawa w sytuacji komputerów zewnętrznych, które montowane są, by ułatwić obsługę maszyn towarzyszących. Te elementy zdecydowanie warto wymontować i przechowywać w suchym miejscu.

Jeśli mowa o kabinie, to warto również zabezpieczyć wszelkie uszczelki i elementy gumowe - odpowiednie preparaty na bazie silikonu kupimy już za kilkunaście złotych za opakowanie. Zastosowanie ich przedłuży żywotność tych tworzyw i dodatkowo ułatwi otwieranie namarzniętych zimą drzwi kabin, niwelując ryzyko uszkodzenia uszczelek.

OPRYSKIWACZ

Nie ulega wątpliwości, że jedną z najbardziej narażonych na uszkodzenie zimą maszyn jest opryskiwacz. Zamarzająca, a tym samym powiększająca swoją objętość woda, może uszkodzić pompę, filtry, zawory, głowice oraz przewody cieczowe. Aby temu zapobiec, można postąpić dwojako: zalać opryskiwacz płynem na bazie glikolu, a następnie włączyć na chwilę wałek odbioru mocy tak, aby ciecz została rozprowadzona po całym układzie.

No właśnie - całkowite opróżnienie układu z wody czy też cieczy roboczej to druga metoda na bezpieczne przechowanie opryskiwacza. Niektórzy producenci, jak chociażby KFMR Krukowiak, opracowali procedurę, która pozwala na całkowite odwodnienie opryskiwacza, bez użycia płynu o obniżonej krzepliwości (można się do niej odnieść także w przypadku innych opryskiwaczy). Po dokładnym umyciu go należy otworzyć zawór spustowy oraz odkręcić filtr ssący. W tym momencie możemy uruchomić pompę z prędkością na poziomie 500 obr./min, nie zapominając przy tym przepompować cieczy ze zbiornika na czystą wodę do głównego zbiornika. Gdy mamy pewność, że zbiornik na czystą wodę został opróżniony, możemy przełączyć zawór na zbiornik główny. Włączamy płukanie zbiornika oraz mieszadło wewnętrzne, a następnie przełączamy na rozwadniacz i odkręcamy zaślepkę zaworu pięciodrożnego, a także sprawdzamy wszystkie ustawienia zaworu. Sprawdzamy, czy nie została resztka cieczy w ssawce - w tym momencie rozwadniacz boczny został odwodniony.

Przechodząc do lancy, okręcamy zawory przeciwkropelkowe. Po odkręceniu zaworków uruchamiamy komputer, włączamy wszystkie sekcje cieczowe oraz zwiększamy ciśnienie na około 7 s. Przełączamy zawór z rozwadniacza na oprysk. Pompa wypompuje pozostałą ciecz z układu, a następnie zacznie tłoczyć powietrze. Na sam koniec pozostało nam odwodnić serce maszyny, czyli pompę. Odkręcamy króciec tłoczący i zwiększamy obroty wałka, aby usunąć resztę cieczy. Jak zaznacza Filip Chojnacki z KFMR Krukowiak, taki sposób odwadniania opryskiwacza jest w pełni skuteczny, a sama pompa może pracować bez cieczy i nic się z nią nie stanie.

A CO Z KOMBA JNEM?

Dokładne oczyszczenie maszyny żniwnej z wszelkiego rodzaju kurzu, błota, resztek pożniwnych i ziarna pozwoli na uniknięcie ogromnych szkód. W przypadku braku takiego działania pod wpływem wilgoci w miejscach nagromadzenia zanieczyszczeń pojawi się wilgoć, która bezpośrednio powoduje korozję. Problem ten nasila się we wszystkich zakamarkach, tj. w podsiewaczu, na klawiszach, na sitach szarpacza, w chwytaczu kamieni, w przenośnikach elewatorowych i w zbiorniku ziarna. Ponadto wilgotne resztki pożniwne, zamarzając, uszkadzają powłoki lakiernicze i galwanizowane.

Rdza to niejedyne zagrożenie dla kombajnów. Pozostawienie resztek pożniwnych w maszynie to ryzyko pojawienia się gryzoni. Gryzonie najczęściej uszkadzają wiązki elektryczne - ogryzają izolację na kablach, a także niszczą tapicerkę kabiny. Takie szkody mogą być opłakane w skutkach, gdyż nawet częściowa wymiana instalacji elektrycznej to często wydatek rzędu kilku tysięcy złotych. Dodatkowo gryzonie pozostawiają po sobie nieprzyjemny i trudny do usunięcia zapach. Warto więc nawet prewencyjnie w kilku miejscach rozsypać trutkę.

Przygotowując kombajn do posezonowego spoczynku, należy również uzupełnić wszystkie punkty smarne, otworzyć wszelkie okienka i włazy rewizyjne. - Warto też poluzować pasy napędowe - szczególnie w maszynach przechowywanych na zewnątrz. Naprężone pasy w miejscach kontaktu z kołami pasowymi mogą pod wpływem korozji "przykleić" się do kół pasowych, co przy pierwszym uruchomieniu może skutkować ich postrzępieniem - zwraca uwagę Marcin Kaczorek, inspektor ds. obsługi klientów w Claas Polska.

W starszych maszynach powszechną i poprawną praktyką było wymontowanie akumulatora, naładowanie go i pozostawienie w ciepłym pomieszczeniu. W przypadku maszyn wyposażonych w zaawansowane technologicznie komponenty taka praktyka może spowodować liczne problemy przy pierwszym rozruchu, np. doprowadzić do utraty konfiguracji maszyny. Ewentualna diagnostyka elektroniczna okazuje się kosztowna. - Należy także zadbać o zabezpieczenie przed wilgocią takich komponentów jak multizłącze hederu czy gniazdko elektryczne wózka hederu. Warto również uchylić centralki elektryczne, tak aby była tam wentylacja i możliwość szybkiej kontroli wizualnej. Częstą praktyką jest zabezpieczenie centralek elektrycznych przed wilgocią poprzez stosowanie pochłaniaczy wilgoci, przeznaczonych do użytku domowego - dodaje Marcin Kaczorek.

SILNIK I UKŁAD CHŁODZENIA

Ujemne temperatury to również zagrożenie dla układu chłodzenia silnika oraz układu paliwowego. Należy zatem kontrolować stężenie płynu chłodzącego, a także jego stan i kondycję - przebieg wykonany na zalanym w układzie płynie. Prosty tester płynu chłodniczego to koszt ok. 10 zł. Zbiornik warto zatankować do pełna - najlepiej, aby to było paliwo zimowe. Zbyt mała ilość paliwa w przypadku zbiornika metalowego może skutkować skraplaniem się pary wodnej na jego wewnętrznych ściankach, powodując korozję.

Wskazana jest również wymiana filtrów paliwa, a także wymiana oleju w silniku wraz z filtrem oleju. W przypadku wyposażenia maszyny w system obróbki spalin oparty na katalizatorze SCR należy pamiętać o poziomie roztworu mocznika w zbiorniku. AdBlue może zamarzać, ale proces ten nie jest szkodliwy ani dla systemu, ani dla samego roztworu. W zbiorniku powinno znajdować się nieco więcej płynu niż rezerwa.

OPONY

W przypadku opon należy zacząć od zabezpieczenia ich przez szkodliwym działaniem promieni słonecznych. Światło słoneczne może skutkować wysuszeniem gumy oraz pojawieniem się pęknięć na jej powierzchni. Po drugie, opony ulegają uszkodzeniom, gdy przez długi czas są ugięte w tym samym miejscu - warto zatem przestawić ciągnik co kilka tygodni lub po prostu wybrać się na krótką przejażdżkę.

Niektórzy użytkownicy stosują również podnoszenie osi, tak aby opony nie miały kontaktu z podłożem, wówczas dodatkowo można zredukować ciśnienie powietrza w oponie. Taka praktyka stosowana jest przede wszystkim w maszynach wykorzystywanych wyłącznie sezonowo, jak np. kombajny zbożowe.



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (4)

  • Wiktor 2019-12-10 12:21:01
    Ja osobiście polecam skontaktować się z firmą Farmtrack , która oferuję sprzedaż doskonałej klasy maszyn rolniczych. Ja mam jedną maszynę od nich powiem wam, że jestem z jej pracy bardzo zadowolony.
    • :) 2019-12-15 08:22:19
      ja polecam tobie napić się gnojowicy bo widzę ,że lubisz jakość
  • Arczi 2019-12-07 16:20:11
    Nigdy nie myłem mojego ciagnika jak ten gość na górze.W te miejsca tylko pistolet i powietrze .
  • wujo stasiu 2019-12-07 09:13:56
    czenste mycie skraca zycie
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 34.229.131.116
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.