Poszukując używanego, ale nowoczesnego ciągnika o kompaktowych gabarytach, warto zainteresować się serią Celtis firmy Claas. Od razu trzeba zastrzec, że jak na realia rynku wtórnego, Celtis nie będzie najtańszą propozycją. Wynika to po pierwsze z faktu, że są to stosunkowo "świeże" maszyny, jeśli chodzi o lata produkcji, po drugie oferują one rozwiązania, których nie powstydziłby się niejeden z oferowanych dzisiaj kompaktów. W zależności od roku produkcji, stanu i wyposażenia, przedział cenowy Celtisa to 70-110 tys. zł (brutto).

RODOWITY FRANCUZ

Produkcja serii Celtis przypada na lata 2002-2008 (pierwsze rejestracje od 2003 r.). Właściwie omawiana przez nas seria to konstrukcja stricte Renault. Pierwsze roczniki (2003 i 2004) spotkamy w pomarańczowych barwach z logotypem Renault. Początek produkcji Celtisów przypadł na przejęcie w 2003 r. części udziałów Renault Agriculture przez firmę Claas. Od tamtej pory większość ciągników Renault zaczęła pojawiać się w barwach Claasa. Całkowite przejęcie udziałów Renault nastąpiło w 2008 r. Claas został posiadaczem 100 proc. akcji francuskiej spółki, ale produkcja ciągników (oczywiście z logiem Claas) jest stale realizowana we francuskim Le Mans. Przejmując firmę, Claas stał się także dystrybutorem części zamiennych do dawnych "Renówek". Poprzednikiem Celtisa był Renault Ceres, zaś następcą jest oferowany dzisiaj Claas Axos.

Przejmując produkcję Celtisa, który świeżo trafił na rynek, Claas nie dokonał w nim żadnych zmian konstrukcyjnych. Dlatego w tym przypadku wybór pomiędzy markami nie będzie miał praktycznego znaczenia. Oprócz koloru i logo nie znajdziemy między nimi żadnych różnic. Ceny na rynku wtórnym tych samych modeli z logo Claasa czy Renault również są zbliżone.

NIEZAWODNY SILNIK

W skład serii Claas/Renault Celtis wchodzą cztery modele: 426, 436, 446 i 456 o mocach znamionowych odpowiednio: 72, 80, 90 i 100 KM. Wszystkie 4-cylindrowe jednostki napędowe to produkt John Deere. Tylko w najmniejszym modelu 426 silnik jest wolnossący (do 2004 r. jednostka wolnossąca była także w modelu 436 i generowała 77 KM), pozostałe są wyposażone w turbosprężarkę bez intercoolera.

Jednostki należą zdecydowanie do bezawaryjnych. Jeśli trafimy na zadbany egzemplarz z silnikiem, w którym wszystko było zrobione na czas, możemy liczyć na kolejne lata bezproblemowego użytkowania. Długiej żywotności jednostki możemy spodziewać się choćby po sporej pojemności silnika: 4,5 l, jak na John Deere’a przystało. Dzisiaj podobna lub wyższa moc silnika jest w wielu ciągnikach generowana przez silniki o pojemności mniejszej nawet o 1 l.

Z pewnością na plus należy zaliczyć również układ wtrysku zasilany tradycyjną pompą rotacyjną. Nie będzie on tak wrażliwy na jakość paliwa jak common rail, a ewentualna naprawa czy regeneracja będzie prostsza i tańsza.

PROSTA PRZEKŁADNIA

Jeśli chodzi o układ przeniesienia napędu, w Celtisach były stosowane trzy rodzaje tej samej przekładni. Najprostsza skrzynia daje możliwość wyboru 10 przełożeń do przodu i do tyłu (pięć synchronizowanych biegów w dwóch zakresach: szybkie i wolne), a kierunek jazdy zmienia się za pomocą dźwigni mechanicznego rewersu umieszczonej z lewej strony obok kolumny kierownicy (te modele noszą oznaczenie RC). Z prawej strony kolumny mamy dźwignię zmiany zakresów "żółw" i "zając". Według serwisantów, tego rodzaju przekładnia z suchym sprzęgłem należy do bezobsługowych i trwałych.

Drugi typ przekładni ma tyle samo biegów, ale ma dołączony elektrohydrauliczny rewers, którego dźwigienka znajduje się z lewej strony kierownicy przy kierunkowskazie. Najbardziej zaawansowana jest skrzynia biegów modeli z oznaczeniem RX, gdzie oprócz elektrohydraulicznego rewersu jest możliwość zmiany każdego biegu pod obciążeniem o jeden stopień. Dzięki temu uzyskujemy 20 prędkości do przodu i tyle samo wstecz. W odróżnieniu od przekładni bez półbiegu, wajcha zmiany zakresu "żółw" i "zająć" jest niewielka i znajduje się z prawej strony siedzenia tuż obok głównej dźwigni zmiany biegów.

NEWRALGICZNE PUNKTY CELTISA

Przekładnia z rewersem elektrohydraulicznym zdecydowanie podnosi komfort pracy, ale jest bardziej wymagająca jeśli chodzi o serwis. Do pojedynczych przypadków nie należą tutaj awarie rewersu. Wynikają one przede wszystkim z braku właściwej obsługi - specjalistycznej kalibracji. Kiedy ciągnik jest na gwarancji, jest to zazwyczaj dopilnowane, w przypadku starszych maszyn ta czynność jest często zaniedbywana.

W przypadku serii Celtis trzeba również dbać o olej w przekładni smarowanej tym samym olejem, który pracuje w układzie hydraulicznym. Kupując używany ciągnik, wymiana oleju i filtra jest obowiązkowa. Stosując oryginalny olej i filtr, trzeba liczyć się z wydatkiem rzędu 1 300 zł brutto. To nie tak dużo, biorąc pod uwagę fakt, że zaniedbanie tej czynności może kosztować nas znacznie więcej, jeśli uszkodzeniu ulegnie pompa lub elementy sprzęgła lub przekładni.

W przypadku zakupu części zamiennych trzeba pamiętać koniecznie o podaniu dokładnego numeru seryjnego ciągnika, a najlepiej zaopatrzyć się w katalog części dokładnie dopasowany do modelu i rocznika, ponieważ Claas stosował podzespoły od różnych dostawców (tabliczka znamionowa powinna znajdować się z prawej strony pod kabiną).

Firma Claas zauważa napływ do Polski używanych Renault zza granicy i problem dopasowania i dostaw części zamiennych do starszych modeli ciągników rozwiązuje m.in. wprowadzając specjalny program Silver Line. Przedstawiciele niemieckiego producenta zapewniają, że wszystkie oryginalne części do Celtisa są dostępne.

PODNIESIE PONAD 7 TON

Parametry układu hydraulicznego czy podnośnika sprawiają, że ciągnik jest bardzo uniwersalny i poradzi sobie w wielu rodzajach prac, w tym również w cięższych zadaniach polowych. Szczególnie dotyczy to największego modelu 456, w którym zastosowano większe koła i ogumienie w rozmiarze 13.6R28/16 z przodu i 16.9R38 z tyłu. Ponadto ciągnik charakteryzuje się udźwigiem tylnego TUZ na poziomie 7,6 t, tj. niemal o 2 t więcej niż w modelach 436 i 446 i aż o 3 t więcej niż w 426. To sprawia, że maszyna poradzi sobie np. z lekkim 4-skibowym pługiem obrotowym, ale trzeba pamiętać, że rozstaw jego osi pozostaje taki sam jak w mniejszych modelach Celtisa i jego przód musi być odpowiednio dociążony.

TUZ jest sterowany mechanicznie. Warto wspomnieć, że nawet przy braku EHR producent pomysłowo umieścił na tylnym błotniku dźwignię sterowania TUZ, funkcja przyda się podczas zaczepiania narzędzi.

Pompa hydrauliczna we wszystkich modelach ma maksymalną wydajność 69 l/min., a z tyłu znajdziemy trzy pary sterowanych mechanicznie szybkozłączy. WOM może pracować w dwóch zakresach: 540 i 750 obr./min. Wałek włącza się i wyłącza za pomocą przycisku umieszczonego na konsoli prawego błotnika.

KOMFORT I WYPOSAŻENIE NA POZIOMIE

Kabina Celtisa nie jest zbyt obszerna, ale daje dostateczną ilość miejsca kierowcy. Znalazło się w niej również miejsce dla pasażera. Nie można mówić tutaj o wygodnym podróżowaniu dwóch dorosłych osób, ale jako siedzisko instruktora spełnia swoją funkcję. Nie każdy producent oferuje ten element w ciągnikach kompaktowych. Kierownica reguluje się w dwóch płaszczyznach, a dźwignie i przyciski są umieszczone ergonomicznie i intuicyjnie. Na komfort pracy wpływa dobrze działająca klimatyzacja, płaska podłoga i amortyzowany pneumatycznie fotel Grammer. Ciągniki mogą mieć również obszerny szyberdach, który przyda się podczas prac z ładowaczem czołowym. Na desce rozdzielcze, oprócz wskaźników analogowych, znalazły się również dwa cyfrowe, informujące o przebiegu maszyn i takich parametrach jak prędkość jazdy czy obroty WOM. W Celtisach nie znajdziemy natomiast układu amortyzacji przedniej osi i kabiny.

W wyposażeniu Celtisa można często znaleźć przedni TUZ, automatyczny zaczep transportowy oraz gniazda pneumatyki jedno- i dwuobwodowej. Jednak najczęściej docierające do nas ciągniki z Francji, układu pneumatycznego nie posiadają. Warto na to zwrócić uwagę, bo założenie pneumatyki może kosztować nas nawet 5 tys. zł.

PODSUMOWANIE

Ciągniki Celtis, oferowane początkowo pod marką Renault, a następnie wchodzące w ofertę Claasa, to ciekawa propozycja nie tylko ciągnika pomocniczego, ale również maszyny do nieco cięższych zadań. Predysponują je do nich m.in. żywotny silnik, wydajny układ hydrauliki i mocny podnośnik. To stosunkowo proste maszyny oferujące komfort pracy na przyzwoitym poziomie. Kupując maszynę, trzeba przede wszystkim zwrócić uwagę na stan sprzęgła i przekładni. Dbając o czystość oleju w układzie hydraulicznym, zapewnimy ciągnikowi kolejne lata bezproblemowego użytkowania.