Konstrukcja Bizonów Super – w tym m.in. popularnych modelach Z040, Z050 i Z056 – opracowywana w latach 1968-1970, przewidywała konstrukcję skrzyni biegów w obudowie z odlewu żeliwnego, która charakteryzowała się dużą sztywnością m.in. dzięki zaprojektowaniu jej z wewnętrznym użebrowaniem. Problemem okazało się wyprodukowanie takiej obudowy, gdyż nie było wówczas w Polsce zakładu, który mógłby wykonywać tego rodzaju odlewy – z wysokiej jakości żeliwa sferoidalnego.

- To jest prowizorka – mówi Józef Dębski, specjalista produktowy New Holland ds. maszyn żniwnych i wieloletni pracownik dawnej Fabryki Maszyn Żniwnych w Płocku, w której powstawały kombajny Bizon. – Konstruktor, który wykonał projekt skrzyni biegów z obudową z żeliwa sferoidalnego, zrobił również wersję zastępczą spawaną z płyt stalowych na czas uruchomienia produkcji właściwych skrzyń. Ta wersja zastępcza była stosowana do końca produkcji kombajnów Bizon Super, a więc początku lat 90. – wyjaśnia Dębski.

Mówiąc obrazowo, stal jest bardziej wiotka od żeliwa. To powoduje, że obudowa skrzyni zastosowanej w Bizonach dość mocno „pracuje”, powodując naprężenia i zmianę kątów pracy kół zębatych.

Sytuację pogarsza fakt, że skrzynia biegów nie jest konstrukcją samonośną. Spawana obudowa jest jednocześnie elementem nośnym kombajnu. Przenosi ona zatem nie tylko obciążenia momentu obrotowego napędu, ale również naciski wynikające z pracy elementów konstrukcji niemal całej maszyny – zwłaszcza kiedy maszyna porusza się po nierównościach lub kiedy jest obciążona pełnym zbiornikiem ziarna.

- Skrzynia była dość awaryjna bo dostawała obciążenia nie tylko od momentu obrotowego napędu kół, ale również od konstrukcji kombajnu. Dopiero w Bizonach Rekord przeszliśmy na obudowy odlewane z żeliwa, w których oś przednia jest zespawana z dwóch ceowników, a zwolnice i skrzynia są niezależne – nie są już  elementami nośnymi ramy. Wtedy z układem napędowym nie było już żadnych problemów. Podobnie było także w kombajnach BS i Gigant. Tutaj też ze skrzyniami było dużo mniej problemów – tłumaczy Dębski.

Dlaczego nie zmieniono tymczasowej skrzyni biegów wykonanej z płyt stalowych na właściwą – żeliwną? Jak to w życiu bywa, prowizorka trwała lata – aż do roku 1992, bo kiedy została stworzona linia do obróbki korpusu spawanego i oprzyrządowanie do produkcji, stwierdzono, że w technologię zainwestowano zbyt dużo pieniędzy, żeby to można  zmieniać w trakcie produkcji seryjnej. Takie były czasy. Chętnych na maszyny z FMŻ i tak nie brakowało.

- Skrzynia w Bizonach Super charakteryzowała się jednocześnie prostotą konstrukcji. W środku znajdowały się koła zwolnicowe, a przez pochwy wchodziły półosie, które bezpośrednio napędzały przednie koła jezdne. W kolejnych kombajnach napęd jazdy wymagał m.in. wydzielenia skrzyni i zwolnic przykołowych, co zdecydowanie podnosiło koszty produkcji – wyjaśnia specjalista z New Holland.

Ostatni Bizon Super Z056 zjechał z taśm FMŻ w 1994 r. W ostatnim roku produkcji w kombajnach tych były już montowane niezależnie skrzynie biegów z obudową żeliwną – takie jak w Rekordzie. Taka zmiana podniosła jednak cenę kombajnu, która niemal wyrównała się z ceną Rekorda. Podjęto więc wtedy decyzję o zakończeniu produkcji Z056.

Na polskich polach ciągle pracuje bardzo dużo kombajnów Bizon Super – szczególnie modeli Z056. Co zrobić, żeby ustrzec się przed awarią przekładni? Niestety ciężko o sposoby, które by jednoznacznie zapobiegły usterkom. Najważniejsze to pamiętać, że skrzynia przenosi obciążenia z konstrukcji niemal całej maszyny. Dlatego warto zwolnić na wertepach, unikać przejazdu przez bruzdy i nierówności z pełnym zbiornikiem. Można też co jakiś czas skontrolować stan dokręcenia śrub elementów nośnych.

Problemem jest też niestety jakość części zamiennych. Oryginalnych brak, a nad produkcją różnego rodzaju zamienników dostępnych na rynku – praktycznie nie ma żadnego nadzoru. Użytkownicy tych leciwych kombajnów poniekąd radzą sobie i z tym, wymieniając się doświadczeniami o producentach części zamiennych i sprawdzonych miejscach ich zakupu. Internauci mają też swoje „patenty” na poprawę niektórych, awaryjnych elementów kombajnów.

- Przecież to internauci rozwiązali już problem czyszczenia siatek chłodnicy silnika w Bizonach. Wygięta blacha przykręcona do osłony siatkowej zmienia miejsce zasysania powietrza i zwalnia użytkownika z konieczności częstego czyszczenia tych siatek – mówi Dębski.

Zapraszamy więc na forum Farmer.pl do dzielenia się spostrzeżeniami i „patentami” dotyczącymi tych leciwych, ale wciąż „żniwujących” polskich kombajnów.