PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Runner 3.0 – test „Farmera”: agregat Agro-Masz

Autor: Wojciech Denisiuk

Dodano: 30-05-2020 12:32

Tagi:

Seria kultywatorów Runner to obecnie jedne z najczęściej kupowanych maszyn firmy Agro-Masz. Na podstawie modelu Runner 3.0 sprawdziliśmy, czemu zawdzięcza swoją popularność.



Kultywator podorywkowy to jedna z maszyn, która w ciągu ostatnich kilkunastu lat niemal masowo trafiła na polską wieś. Jednym z powodów zainteresowania nim była szeroka możliwość zastosowań. Trzeba jednak zaznaczyć, że w pierwszej fazie popularności tzw. gruberów dominowały rozwiązania oparte na systemie dwubelkowym, który doskonale sprawdzał się w płytkiej uprawie ścierniska. Jednak z czasem w gruberach odkryto potencjał pozwalający wykorzystać je również do głębszej uprawy będącej elementem m.in. systemów uprawy bezorkowej. Okazało się jednak, że w tej roli lepiej sprawdzają się kultywatory trzybelkowe, do których należy bohater naszego testu. Mowa o kultywatorze podorywkowym Agro-Masz Runner 3.0 z zabezpieczeniem sprężynowym, który mogliśmy testować w warunkach pożniwnej uprawy ścierniska. Jak wspomnieliśmy na wstępie, jest to model cieszący się dużą popularnością. Z czego to może wynikać? Producent obiecuje nam wszechstronną maszynę o dużej wydajności, mogącą pracować nawet na głębokości 25 cm.

Obietnice z pokryciem

Rzeczywiście konstrukcja maszyny pozwala wykorzystać ją zarówno do płytkiej, szybkiej uprawy – przy zastosowaniu elementów roboczych z podcinaczami, jak i do głębokiej uprawy. My po odkręceniu podcinaczy poddaliśmy agregat tej cięższej próbie. Choć test przypadł na dość trudne, suszowe warunki, to agregat nie miał problemów z poprawną pracą. Co więcej, z dość dużą łatwością spulchniał grubą warstwę gleby. Główne dłuta o szerokości roboczej 80 mm dobrze wgryzają się w nawet suchą glebę, ale bardzo ważną role odgrywają też dobrze ukształtowane lemiesze wyrzucające glebę do góry i do przodu – daje to efekt wielokrotnego mieszania. Rozmieszczenie 10 elementów roboczych w trzech belkach pozwala uzyskać dużą przepustowość, cała szerokość robocza ma dobre pokrycie elementami roboczymi, a jednocześnie są one na tyle daleko od siebie rozstawione, że nie powodują powstawania zatorów. 

Tradycyjnie za sekcją uprawową znajduje się talerzowa sekcja wyrównująca, a na końcu maszyny wał doprawiający. W naszym przypadku był to wał teownikowy, który bardzo dobrze spełniał swoją rolę. Oczywiście, druga ważna funkcja wału doprawiającego to utrzymywanie odpowiedniej głębokości pracy. I tu należy podkreślić, że w przypadku tego modelu zastosowano bardzo wygodną regulacją hydrauliczną. Dzięki temu głębokość można płynnie zmieniać w trakcie pracy, można też ustalić maksymalną głębokość za pomocą specjalnych klipsów.

Mocne punkty

Podczas testu sięgnęliśmy pamięcią kilka lat wstecz do testu podobnej maszyny tej samej firmy. Jakie wnioski się nasuwają? Przede wszystkim to, że współcześnie budowany kultywator sprawia wrażenie maszyny bardziej dopracowanej. To widać po obserwacji pracy, ale też przy ocenie wykonania detali. Warto zwrócić uwagę chociażby na system mocowania sekcji roboczych do ramy, gdzie zastosowano odlewane elementy z logo firmy wykonane na potrzeby tej właśnie maszyny. To nie tylko ładnie wygląda, lecz także zapewnia solidne połączenie. Generalnie praca agregatu, jakość wymieszania resztek, skuteczność zabezpieczenia sekcji roboczych, wydajność – to wszystko zasługuje na wysoką ocenę. Jedno, z czym można się z producentem nie zgodzić, to deklarowane zapotrzebowanie na moc określane na przedział 100-140 KM. Być może na lekkiej glebie o dużym nawilgotnieniu to wystarczy. Niestety, coraz częściej musimy uprawiać glebę mocno przesuszoną, a wtedy, tak jak w naszym przypadku, nawet ciągnik o mocy nieco ponad 180 KM może mieć co robić. Ponadto narzędzie jest dość masywne (1850 kg) oraz niemałe i wiele ciągników o mocy 100-140 KM może być po prostu zbyt lekkich do współpracy z tym agregatem. 



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (14)

  • rolnik roślinny 2020-06-02 09:24:15
    Ogólnie w okresie suszy bezorka jest dobrym rozwiązaniem - przekonałem się o tym w zeszłym sezonie gdzie wszystkie pola zasiałem na dłutowca. W tym na talerzówkę - tylko rzepak po orce. Jesienne wschody były super a u sąsiadów gołe górki do żniw. Jedyny minus to zwalczanie samosiewów zbóż w rzepaku po bezorce - dwukrotny oprysk i to dobrym środkiem to minimum. Dla 3 metrowej maszyny z 7 łapami na moich górkach i glinach ciągnik 200kM ledwo wystarcza - a i wir w zbiorniku też potrafi robić. Jedyny plus że zaraz w to agregatem bez uprawy się sieje - najlepiej drugim ciągnikiem za tyłkiem jechać (jak kto ma). Ja po doświadczeniach obstawiam taktykę że pod rzepak trzeba zaorać a po zbożach i rzepaku jak tylko się zazieleni broną talerzową zwalczyć poplon by wody nie wyciągnąć i potem można siać bezorkowo z dobrym efektem :)
  • Faxer 2020-05-30 19:15:44
    Ja tym jechałem pod siew bez orania i pszenica dala po 9 ton
    • głąb kapuściany 2020-05-30 21:46:14
      Ja też nim jechałem podobnie jak Ty ,tylko przemalowałem na różowy kolor maszynę i pszenica dała 12 ton
      • Faxer 2020-05-30 23:37:39
        Mogłeś przemalować w kolorze kapusty to by Ci dała 15 ton ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha Tacy jak Ty nawet nie czaja sarkazmu. Ale czego tutaj wymagać.
  • PS. 2020-05-30 18:26:00
    Miałem możliwości testowania Runnera rok temu byłem sceptycznie nastawiony co do niego ale po przepracowaniu nim kilku ha na różnych glebach 3/4/5 klasa po równtm i pod spore gurki na 25cm głębokości i powiem fajnie to robi w planach nawet miałem zaku ale susza zweryfikowała moje plany .Ale na przyszły rok to go zamawiam.
  • Świr 2020-05-30 15:48:01
    Ile to kosztuje? I czemu nie ma w ofercie mniejszej szerokości?
  • Adaś 2020-05-30 15:20:37
    A jaki problem produkować je o szerokości 2,5 - 2,6 m? Wtedy zasięg klientów na takie maszyny znacznie by się zwiększył.
    • Rolnik Pług 2020-05-30 15:41:35
      Szczerze powiedziawszy sam myślałem o takim sprzęcie do bezorki na wiosnę lub późną zimą tylko że miejscami mam pod górkę sporą małopolskie) i do tego wszystkie gleby bardzo ciężkie do ciężkich :/ 3 m do 140 km w bezorce raczej by nie poszło przydało by się 2,5 m bo na lepszej ziemi 120 kucy pomocniczy by ciągnął a na ciężkiej pod górkę 140 km powinno dawać radę :D
      • Maniek 2020-05-30 16:03:19
        2,5m to nawet nie zakryje śladów za ciągnikiem 120km, bo takie maszyny mają przeważnie 2,6-2,7 m szerokości w zależności od ogumienia
      • Marek 2020-05-30 17:21:49
        Są ciągniki co z przyczepą zajmują więc niż jeden pas jezdni, taki ciagnik nie powinien być dopuszczony do ruchu po polskich drogach, bo stwarza zagrożenie dla innych pojazdów
      • Olek 2020-05-30 18:12:06
        Mareczku zgodnie z prawem 3 metry po drogach ciągniki i maszyny a jak masz problem z tym to przesiadz się na komunikację publiczna .A co do maszyny to u mnie 3 metry to 200koni ma co robić więc nie wiem czy to coś by wytrzymało na moich rodzinach
      • Rolnik Pług 2020-05-30 18:36:50
        Olek 3,5 m z pozwoleniem na przejazd koszt ok 100 zł :p
      • Polo 2020-05-30 21:27:11
        Mam podobną maszynę tylko firmy na V i przy 3 metrach szerokości ciagnik 300 km ma co robić.
      • Sasza 2020-05-31 08:27:53
        Ciężka gleba jest tam gdzie wymagane jest 70-90 KM/m przy głębokości 25 cm

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.236.126.69
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.