PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Sprawdzona w trudnych warunkach. Test brony Metal-Fach

Autor: Karol Hołownia

Dodano: 23-03-2019 07:17

Tagi:

Ubiegłoroczne lato nie było łaskawe dla rolników. Tropikalne wręcz upały i wielka susza obniżyły plony, a do tego stały się ciężkim poligonem doświadczalnym dla maszyn. W tak trudnych warunkach polowych przyszło nam przetestować 3-metrową bronę talerzową z Metal-Fachu. Oto nasze wrażenia.



Kiedy panuje susza i wierzchnia warstwa gleby jest niemal doszczętnie pozbawiona wody, wielu specjalistów od uprawy zaleci poczekać na deszcz, co pozwoli nie rozpylić struktur gruzełkowatych i zapobiegnie erozji. Poza tym pracując w wilgotnej glebie, zużywa się mniej paliwa i nie zanieczyszcza wszędobylskim pyłem maszyn, w tym przede wszystkim filtrów ciągnika. Co jednak zrobić, gdy "na horyzoncie" deszczu ni widu, ni słychu, a za chwilę terminy zasiewów? Niestety, trzeba brać się do pracy i to szybko. Tym razem do uprawy pożniwnej użyliśmy kompaktowej brony talerzowej U-740 od polskiego producenta - firmy Metal-Fach.

MASYWNA KONSTRUKCJA

Testowana przez nas brona, a właściwie, jak nazywa ją producent: agregat talerzowy (ponieważ zawiera kilka rodzajów elementów roboczych), to narzędzie o szerokości pracy 3 m, wyposażone w dwa rzędy talerzy o średnicy 560 mm, rząd zgrzebeł oraz wał rurowy o średnicy 600 mm. Cała konstrukcja jest dość masywna - bez wału waży 1340 kg, a dodatkowy wał rurowy zwiększa masę do 1800 kg (dane producenta). Z dodatkowym osprzętem maszyna robi się już dość długa i przesuwa się do tyłu środek ciężkości, stąd trzeba pamiętać o odpowiednim ciągniku. Producent deklaruje zapotrzebowanie ciągnika na moc na poziomie 110-130 KM. Zgadzamy się z tym, pod warunkiem że np. taki 110-konny, 4-cylindrowy ciągnik będzie z przodu dociążony. My pracowaliśmy m.in. New Hollandem o mocy 125 KM (6-cylindrowym) oraz Masseyem Fergusonem 6480 o mocy 145 KM. Takie zestawienie było bardzo stabilne nawet bez dociążenia z przodu, a poza tym dostępna moc pozwalała na bezproblemową pracę z prędkościami do 12-15 km/h.

Wraz z broną talerzową współpracował wspomniany, ciężki wał rurowy o średnicy 600 mm. Nie było łatwo przypiąć go w solidne, skośnie ułożone jarzma ramion brony, ale na szczęście to czynność tylko jednorazowa przy zakupie sprzętu. 6 uchwytów (każdy po 6 śrub z nakrętkami samokontrującymi) utrzymywało stabilnie wał do końca naszego testu - nie zauważyliśmy nawet niewielkich przesunięć na boki - a broną "przerobiliśmy" ok. 100 ha rżyska po zbożach.

DUŻY PLUS ZA HYDRAULICZNĄ REGUL ACJĘ GŁĘBOKOŚCI PRACY

Główną sekcję roboczą brony stanowią dwa rzędy talerzy o średnicy 560 mm (dwa skrajne, składane talerze mają po 510 mm). Pojedyncze talerze zostały umocowane do ramy szerokimi jarzmami skręcanymi na 6 śrub (u konkurencji są często węższe, na 4 śruby). Pod uchwytami znalazły się gumowe elastomery, amortyzujące kontakt elementów roboczych z przeszkodami. W naszym przypadku, pracując również na polach mocno zakamienionych, rozwiązanie zdało egazamin.

Będąc przy talerzach, należy też wspomnieć o bardzo ważnym punkcie, jakim jest mocowanie talerzy do osi. Producent zastosował tutaj piasty z bezobsługowymi łożyskami SKF. Po zakończonym teście nie stwierdziliśmy na żadnej z piast luzów czy też oporów w obrocie talerzy.

Dużym plusem testowanej przez nas brony jest hydrauliczna regulacja głębokości pracy. Jest ona realizowana za pomocą dwóch siłowników umieszczonych nad uchwytami łączącymi ramę brony i wał. To bardzo wygodne rozwiązanie, biorąc pod uwagę różne rodzaje gleby, jej wilgotność i uprawę, po której pracuje się narzędziem (np. rzepaczyska, rżyska po zbożach czy kukurydzy). Po ustaleniu odpowiedniego położenia wału (głębokości pracy), wysuw siłowników szybko blokuje się klipsami. Tego typu rozwiązanie jest standardowym wyposażeniem brony U-740.

Przysłowiową "dobrą robotę" wykonuje też palcowe zgrzebło umieszczone tuż za sekcją talerzy. Wyhamowuje impet wypadającej, poderwanej przez talerze gleby, rozbija większe grudy i rozkłada równomiernie masę przed wałem. To bardzo przydatny dodatek, zwłaszcza podczas pracy z większymi prędkościami. Zgrzebło można odpowiednio unieść lub opuścić z pomocą prostej regulacji drabinkowej. Warto wspomnieć, że oprócz regulacji wysokości, można też ustawić kąt natarcia palców, dzięki czemu element mogliśmy idealnie wyregulować do aktualnej potrzeby.

O ile całość konstrukcji sprawia wrażenie solidnej i dopracowanej, tak pewien niesmak wzbudziło w nas wykończenie belek ramy, gdzie na zaślepkach krawędzi odstawał lakier. Druga uwaga dotyczy rur wału, które naszym zdaniem powinny być zaślepione.

DOBRE EFEKTY PRACY

Pola po przejeździe broną były dobrze uprawione: gleba lekko odwrócona, a rżysko podcięte równomiernie na całej szerokości pracy agregatu. Narzędzie dobrze sobie poradziło również w miejscach z większym zachwaszczeniem. Masywna, dość ciężka konstrukcja sprawiała, że talerze bez trudu zagłębiały się w suchej glebie.

Pewne uwagi mieliśmy jedynie do skrajni uprawianego pasa, gdzie podczas przejazdów "raz przy razie", w zależności od głębokości pracy, powstawał niewielki kopczyk. Efekt był na tyle niewielki, że z pewnością nie miał wpływu na poprawność uprawy, była to bardziej kwestia estetyki wykonania pracy. Dlatego pracowaliśmy raczej sposobem "na okółkę", gdzie takiego "problemu" nie było i pole po wykonanej pracy było bardzo dobrze wyrównane. Prawdopodobnie efekt tworzenia kopca wyeliminowałoby założenie ekranów bocznych, których nie mieliśmy w testowanej maszynie, a które są dostępne za dopłatą 400 zł.

PODSUMOWANIE

Agregat w testowanej wersji kosztuje katalogowo 26,8 tys. zł netto (z wałem rurowym za 3,8 tys. zł), co na tle konkurencji nie jest wygórowaną kwotą. Maszyna jest naszym zdaniem godna polecenia. Masywna konstrukcja, duże talerze, bezobsługowe piasty to jej niepodważalne atuty. Ponadto w standardowym wyposażeniu producent oferuje hydrauliczną - precyzyjną i wygodną - regulację głębokości pracy. Naszym zdaniem, producent powinien jedynie zwrócić uwagę na lakiernicze dopracowanie detali.

Na uwagę zasługuje również dość długa lista wyposażenia opcjonalnego, z czego boczne ekrany powinny być obowiązkową pozycją w zakupie. Do wyboru jest m.in. cały szereg różnego rodzaju wałów, a także inne rodzaje talerzy czy oświetlenie drogowe.

Artykuł ukazał się w marcowym wydaniu miesięcznika "Farmer" 3/2019



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (14)

  • xxx 2019-03-23 22:58:52
    Miał ktoś taki problem z talerzami firmy OFAS 610mm, że się powyginały/skosiły??? brona talerzowa oczywiście nowa po kilku hektarach łąk. Nie chcę robić antyreklamy firmie, bo to nie oni są producentem, ale zastanawiam się nad reklamacją
  • ml 2019-03-23 18:01:12
    Szukam podobnej brony talerzowej jakiego producenta polecacie? Miałem pożyczoną agro masz i nawet dosyć ładnie robotę robiła. Ziemie mam słabe ..
    • arcun 2019-03-23 20:52:31
      Dla mnie osobiście brona talerzowa na każdy rodzaj gleby to układ X. Mam taką starą talerzówke w tym właśnie układzie i Uni podobną do tej MetalFach i nie ma bata żeby ta stara nie weszła w ziemie czego nie moge powiedziec o Uni
      • Synek 2019-03-24 07:53:46
        kolego to co teraz produkuja tzn co to tu opisane to sa zabawki i do talerzowki to sie nie umywa, ziemie mam mocne to ten wynalazek sie wypracowal po sezonie, pozdro
  • Rolnik 2019-03-23 16:41:48
    A nie lepiej samemu zrobić? 30 talerzy ze słupicami z piastami SKF i mocowaniem to 8000zł plus drugie tyle za ramę i wał. I mamy taki sam sprzęt za 1/2 ceny.
    • Yyy 2019-03-23 18:21:42
      8 + 8 = 16 tysi.za tyle kupisz już talerzówke bez latania i robienia.nie wiem gdzie widzisz połowe oszczednosci.mam agro tom i był tanszy
      • Miki2 2019-03-23 18:40:37
        3 metrowa batyra używana na kilku ha można znaleźć za 8 -9 tys możliwości są tylko pytanie czy chcemy od rolnika eiedziec co z nią jest i wynsjmować lawete czy chcemy żeby za x3 gość w garniturze opowiedział o tym w samych superlatywach i sami przywiozą
      • Rolnik 2019-03-24 10:02:17
        Nie porównuj agro tom z piastami wytrzymującymi kilka ha z SKF, który też co prawda do najlepszych nie należy, ale ma o kilka rzędów wielkości większą wytrzymałość. Poza tym robiąc samemu można mieć dokładnie to co się chce, a nie to co ktoś oferuje i to za ciężkie pieniądze.
  • arcun 2019-03-23 14:46:06
    Na ostatnim zdjęciu już farby nie ma ,a co najgorsze wszystko walone bez podkładu.
    • My to jesteśmy bezprecedensowi komentatorzy :) 2019-03-23 15:03:17
      Bo Ty byś chciał sprzęt na lata... tam jest malowanie obliczone na wytrzymałość łożysk talerzy
      • arcun 2019-03-23 20:54:22
        Nie oczekuje jakiś niestworzonych rzeczy ale czy farba podkładowa to taki koszt?
  • 2019-03-23 12:50:08
    A ja mam taką borowinę której nic nie uprawi jak wyschnie.No może czołg z jedną łapą głębosza :)
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 100.26.176.182
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.