Czystość układu

Choć wydaje się to błahostką, w rzeczywistości nią nie jest. Przytłaczająca ilość usterek układu hydraulicznego (pompy, rozdzielaczy) jest spowodowana zaniedbaniami związanymi z wymianą cieczy roboczej oraz filtrów.

- Podstawową sprawą jest dbanie o poziom i czystość cieczy roboczej a więc niezaniedbywanie okresowych wymian zarówno płynu jak i filtrów. Ważne jest, żeby stosować takie filtry jakie przewidział konstruktor maszyny. Największa ilość pomp i rozdzielaczy jakie trafiają do naprawy pochodzi z maszyn, w których olej nie był zmieniany od bardzo dawna - radzi Pan Jerzy Arendt właściciel firmy Hydro

Z czego to się bierze? Głównie z chęci zaoszczędzenia. W końcu w większe maszyny potrzebują niekiedy kilkudziesięciu litrów oleju a to już rodzi poważny koszt. Niestety, w przypadku maszyn rolniczych, producenci rzadko stosują rozdzielenie układów hydraulicznego od reszty tak jak to ma miejsce w maszynach budowlanych, a uwspółcześniony obieg z np. skrzynią przekładniową, hamulcami, mostem będzie zanieczyszczał się znacznie szybciej (zużycie kół zębatych, tarcz sprzęgłowych, tarcz hamulcowych).

- Jeżeli olej syntetyczny nie jest mocno przepracowany, ale wyraźnie widać, że zdążył się zanieczyścić różnymi opiłkami, można po spuszczeniu go z maszyny przelać go do czystego przeźroczystego pojemnika i zostawić na jakiś czas. Metaliczne zabrudzenia opadną na dno, a my możemy ściągnąć pozostały na górze olej za pomocą ręcznej pompki z filtrem i wykorzystać go ponownie np. pół na pół z nowym olejem - doradza Pan Jerzy.

Oczywiście w przypadku filtrów nie ma pobłażania, płukanie nawet długotrwałe na niewiele się zda. W tym przypadku jedynym sposobem na zaoszczędzenie jest wybranie markowego filtra.

Ignorancja pierwszych objawów

Wiele osób myśli, że pierwszym objawem jaki towarzyszy usterce układu hydraulicznego jest głośna praca oraz przecieki. W istocie są to doraźne objawy tego, że coś jest nie tak od dłuższego czasu. Jeżeli z hydrauliką dzieje się coś niedobrego, zwykle pierwszym symptomem jest zbyt wysoka temperatura w układzie.

Niestety, tu producenci nie zawsze wykazują się dbałością o ten szczegół. O ile w przypadku najnowszych, bogato "oczujnikowanych" maszyn, informacja o przegrzaniu będzie dobrze widoczna, o tyle w nieco starszych ciągnikach możemy nie znaleźć ani czujnika temperatury ani nawet kontrolki. Co wtedy?

Wtedy warto obserwować jak układ reaguje na nasze polecenia. Jeżeli dotychczas uniesienie np. beli siana zajmowało nam kilka sekund, a nagle potrzeba na to wyraźnie dłuższego czasu, to znak, że coś się dzieje. Co? Po skończonej pracy warto sprawdzić, czy gdzieś nie pojawiają się wycieki. Wyciek podczas pracy nie jest tak groźny jak wyciek, który uwidacznia się po zgaszeniu maszyny.

- Jeżeli układ cieknie w czasie pracy to nie koniec świata, ale jeżeli dochodzi do zasysania powietrza do wnętrza układu to sygnał do działania - dodaje pan Jerzy. Wraz z powietrzem, które choć obniża wydajność pompy i powoduje hałaśliwość pracy nie jest bardzo groźne, dostaje się również para wodna.

Woda w oleju oprócz powodowania korozji układu, może powodować kawitację – pojawianie się pęcherzyków gazu – pary wodnej, w przewężeniach np. na suwaku rozdzielacza czy w pompie. Gwałtownie implodujące pęcherzyki niszczą powierzchnię po której się przemieszczają, w efekcie powstają żłobienia, które będą odpowiedzialne za nieszczelności. Olej zawierający wodę łatwo poznać, gdyż jest wyraźnie mętny.

Manipulowanie zaworem bezpieczeństwa

Jest to zdecydowanie grzech ciężki, bowiem może doprowadzić nie tylko do uszkodzenia elementów układu ale nawet do poważnego wypadku. Bywa, że zamiast przeprowadzić inspekcję oraz prostą naprawę, użytkownik decyduje się na przestawienie zaworu bezpieczeństwa. Fakt, zwiększenie dopuszczalnego ciśnienia w układzie chwilowo pomoże, gdyż braki w wydatku pompy zostaną nadrobione wyższym ciśnieniem.

Poprawa będzie jednak chwilowa, bowiem usterka nie została usunięta. Przyjdzie więc dzień, w którym pompa zostanie wymieniona, zaś przestawiony zawór bezpieczeństwa zostanie zapomniany. Ten błąd może grozić nawet wypadkiem. Dlaczego? Warto pamięć, że w hydraulice ciśnienie nie jest parametrem danym. Ciśnienie stanowi odpowiedź na pojawiający się opór. Innymi słowy każda pompa da takie ciśnienie jakie będzie adekwatne do zadanego oporu. Tu wkracza zawór bezpieczeństwa, który dba o to aby ciśnienie w układzie nie przekroczyło zadanej wartości (zwykle 16-18-20 MPa).

- Jest to usterka z gatunku kosztownych i widowiskowych. Przeciążenie ciśnieniem pompy może doprowadzić do rozerwania jej korpusu. Wówczas wszystko dookoła maszyny, a czasem nawet sam operator są narażeni - przestrzega Pan Jerzy

Na szczęście w tym przypadku producenci maszyn rolniczych dobrze zabezpieczają dostęp do zaworów bezpieczeństwa i takie wypadki zdążają się sporadycznie. Oczywiście wymienione „grzechy” nie stanowią pełnej listy zaniedbań jakie mogą nas doprowadzić do przedwczesnej wizyty w serwisie. Warto jednak przestrzegać podstawowych zasad eksploatacji, a w znaczący sposób przyczynimy się do wymiernych oszczędności na nieprzyjemnych i długotrwałych naprawach.

→ A jak wyglądają wasze doświadczenia z układem hydraulicznym? Czy jest to trudny w utrzymaniu układ? Podziel się swoją opinią na Forum Farmera.