Rolnicy, którzy zdecydowali się na zwiększenie produkcji zwierzęcej, muszą zwiększać areał produkcji kukurydzy przeznaczonej do zakiszania. Wiąże się to jednocześnie z potrzebą użycia coraz bardziej wydajnych maszyn do zbioru. Niestety, nowe kosztują dużo (nawet powyżej miliona złotych), a zatem trafiają wyłącznie do największych gospodarstw i firm usługowych. W przypadku nawet kilkudziesięciohektarowych gospodarstw zakup nowej maszyny będzie zazwyczaj nieuzasadniony ekonomicznie, a jedynym sposobem na uniezależnienie się od usługowego zbioru kukurydzy jest zakup maszyny używanej.

Ceny używanych sieczkarni samojezdnych rozpoczynają się już od 50-60 tys. zł (w artykule podajemy wszystkie kwoty brutto). Niestety, takie maszyny mają przestarzałe konstrukcje - np. nie są wyposażone w gniotownik ziarna, a zatem jakość uzyskiwanej sieczki może pozostawiać wiele do życzenia. Poza tym często są to sieczkarnie, których podzespoły układu jezdnego, silnik, ale przede wszystkim elementy układu rozdrabniającego są solidnie zużyte i przywrócenie pełnej sprawności układu może być bardzo drogie. Jakim budżetem musimy zatem dysponować, aby kupić maszynę, którą po drobnym przeglądzie możemy od razu rozpocząć wydajny zbiór roślin?

Przeglądając rynek maszyn używanych, można stwierdzić, że będzie to kwota co najmniej 120-150 tys. zł. W tej cenie znajdziemy na rynku sporo modeli maszyn z końca lat 90., w których zastosowano rozwiązania techniczne umożliwiające osiąganie dość wysokiej wydajności zbioru roślin i dobrej jakości sieczki. Jeśli przy tym trafimy na zadbaną sieczkarnię, która była regularnie serwisowana, to z powodzeniem możemy myśleć nawet o prowadzeniu niewielkich usług. Już na początku warto bowiem wspomnieć, że prezentowane tu maszyny przy sprzyjającej pogodzie i dobrze rozwiązanej logistyce w sezonie mogą zebrać kukurydzę nawet z 400-500 ha.

Warto wziąć również pod uwagę to, że dostęp do części oraz ich ceny dla opisanych maszyn są bardzo zbliżone - nie ma problemu z zakupem zarówno elementów oryginalnych, jak i zamienników w rozsądnych cenach. Ponadto na rynku znajdziemy również sporo zakładów, które specjalizują się w "dorabianiu" najczęściej rotujących elementów.

CASE IH 7800

Jedną z maszyn wartych uwagi, dostępnych za wspomnianą kwotę, jest Case IH 7800. Model wszedł do sprzedaży w 1998 r. wskutek wykupienia przez firmę Case IH praw do produkcji i dystrybucji sieczkarni Mengele. W sieczkarni pracuje potężny, 8-cylindrowy, turbodoładowany silnik Mercedesa w układzie widlastym. Jednostka ma pojemność 14,6 l i generuje moc 480 KM. Duża moc to jeden z wyróżników maszyny w tym zakresie cenowym i w ocenie wielu rolników to jeden z najmocniejszych argumentów przemawiających za jej wyborem. Silnik jest bardzo elastyczny - już od niskich obrotów zapewnia duży zapas mocy. Sieczkarnia Case IH pracuje bardzo wydajnie nawet przy wyrośniętej kukurydzy i dużej ilości zielonej masy (z wydajnością nawet do 3 ha/h).

W maszynie zamontowano 4 walce wciągające (3 ostre, 1 gładki; w dolnym ostrym wałku wciągającym umieszczony jest detektor metali), które kierują ściętą masę na stalnicę. W sieczkarni Case IH 7800 zastosowano silniki elektryczne do regulacji położenia stalnicy. Niestety, choć w kabinie maszyny znajdziemy 2 dźwignie do regulacji długości cięcia, to do precyzyjnego ustawienia tej wartości niezbędne jest opuszczenie kabiny i skorzystanie z panelu sterowania nad prawym przednim kołem. Z drugiej strony takie rozwiązanie jest o tyle komfortowe, że umożliwia bezpośredni podgląd na szczelinę (po otworzeniu osłony bębna). Standardem jest również automatyczne ostrzenie noży.

Jeśli chodzi o parametry techniczne bębna, to ma on szerokość 68 i średnicę 63 cm - czyli mniej więcej tyle samo, co w opisywanym dalej modelu John Deere 6910. Na bębnie jest zamontowanych 48 noży (na rynku znajdziemy również sieczkarnie, w których montowano 56 noży), które zapewniają teoretyczną długość cięcia w zakresie 5-16 mm.

Kabina sieczkarni Case IH nie oferuje zbyt dużego komfortu pracy, jest wąska i - jak mówią użytkownicy maszyn - słabo wyciszona. Sterowanie napędem hydrostatycznym odbywa się z wyprowadzonej z podłogi kabiny dźwigni zakończonej "topornym" dżojstikiem. Mimo że nie wygląda on nowocześnie, oferuje wygodny sposób obsługi maszyny. Znajdziemy na nim przyciski do podnoszenia/opuszczania przystawki, obrotu rury wyładowczej czy sterowania jej kierownicą. W sieczkarni zamontowano również komputer firmy Muller Elektronic, który pokazuje m.in. czas pracy czy liczbę przepracowanych hektarów.

Silnik sieczkarni umieszczono poprzecznie, a napęd na bęben główny jest przenoszony bezpośrednio za pomocą pasów. Do napędu przyrządu koszącego wykorzystane są dodatkowe przekładnie kątowe. Codzienna obsługa sieczkarni nie sprawia większych problemów. Główny filtr powietrza został umieszczony z prawej strony kabiny operatora i jest do niego pełny dostęp. Układ chłodzenia silnika jest wyposażony w wentylator, który można "wprowadzić na obroty wsteczne", co umożliwia samoczynne oczyszczenie chłodnicy z większych zabrudzeń. W wielu egzemplarzach sieczkarni Case IH znajdziemy również system centralnego sterowania maszyny, który dodatkowo ułatwia czynność obsługową i zmniejsza czas przygotowania do pracy.

Problemy mogą pojawić się podczas serwisowania czy naprawy gniotownika. Jak twierdzą użytkownicy maszyn, demontaż walców jest kłopotliwy i zajmuje więcej czasu aniżeli w przypadku opisanych maszyn konkurencji. Walcami "wyjeżdża" się do przodu dopiero po wysunięciu bębna głównego, do którego dostęp jest również nieco ograniczony.

JOHN DEERE 6910

Kwota 150 tys. zł pozwala również na zakup zadbanych egzemplarzy sieczkarni firmy John Deere o oznaczeniu 6810 czy 6910. W maszynach pracuje ten sam, 6-cylindrowy silnik Cummins (również w układzie widlastym), który generuje odpowiednio 420 (6810) lub 480 KM (6910). Zasadniczo różnica pomiędzy modelami leży przede wszystkim w mocy silnika, a zatem jeśli zależy nam na nieco wyższej wydajności cięcia, warto wybrać większą sieczkarnię, zwłaszcza że różnica w cenie jest minimalna. Maszyna została wyposażona w hydrostatyczny układ napędowy z 3-biegową przekładnią.

Wyróżnikiem sieczkarni Johna Deere’a jest m.in. wzdłużne położenie silnika. Pozwoliło to na ograniczenie wysokości obudowy silnika i niższe położenie układu rozdrabniającego sieczkę. Maszyna ma więc niżej osadzony środek ciężkości, a widoczność z fotela operatora w każdym kierunku jest wyjątkowo dobra. Wzdłużne położenie silnika oznacza jednak, że w konstrukcji musiała się znaleźć dodatkowa przekładnia kątowa umożliwiająca przeniesienie napędu na układ rozdrabniający. Uchodzi ona jednak za bezawaryjną, choć z pewnością np. okresowa wymiana oleju będzie konieczna. Zasadniczym elementem układu rozdrabniającego sieczkarni Johna Deere’a jest bęben o średnicy 660 mm i szerokości 680 mm. Na bębnie w zależności od wersji może pracować 40, 48 lub 56 noży (najczęściej 56). Układ rozdrabniający sieczkarni marki John Deere cieszy się bardzo dobrą opinią wśród użytkowników maszyn i zapewnia świetną jakość cięcia. Do ostrzenia noży może być wykorzystany układ automatycznego ostrzenia. Co ciekawe, z wnętrza kabiny można ustawiać dokładnie np. odległość stalnicy od noży, a jej aktualna wartość jest prezentowana na monokrystalicznym wyświetlaczu.

Zaletą sieczkarni Johna Deere’a, poza wyjątkowo dobrą widocznością, jest również poręczny dżojstik, który w tym przypadku nie został umieszczony na dźwigni "wychodzącej" z podłogi, ale w podłokietniku fotela operatora. Wszystkie przełączniki umieszczone na dźwigni są bardzo komfortowe w użytkowaniu. Interesujący jest fakt, że już w starszych maszynach Johna Deere’a był montowany układ kopiowania terenu przez przystawkę, a opcjonalnie również system sterowania układem kierowniczym w oparciu o czujniki z prętami umieszczonymi w przystawce. Kolejną ciekawą opcją wyposażenia maszyn tej marki jest przekładnia pozwalająca na zwiększenie prędkości obrotowej bębna ze standardowych 1000 obr./min do 1150 obr./min (w modelu 6810).

CLAAS JAGUAR 840

Claas Jaguar to jedna z bardziej popularnych sieczkarni na rynku wtórnym. Z odrobiną szczęścia za ok. 150 tys. zł uda nam się kupić model 840 (maszyny produkowane w latach 1993-2001). Sercem sieczkarni, podobnie jak w przypadku maszyn marki Case IH, jest silnik V8 ze stajni Mercedesa, który w tym konkretnym przypadku generuje 360 KM.

Silnik w maszynie umieszczono poprzecznie, co skutkuje ograniczeniem liczby elementów wykorzystywanych do przeniesienia napędu na rozdrabniacz. Napęd przenosi jeden pas, z którego napędzany jest bęben, a następnie z wykorzystaniem przekładni kątowej - również przystawka sieczkarni. Cechą charakterystyczną sieczkarni Claasa jest również duża przestrzeń wokół układu rozdrabniającego, która umożliwia łatwe prowadzenie czynności serwisowych. Dla przykładu: walce gniotownika mogą być serwisowane od tyłu, po otwarciu bocznej klapy.

Ważną zaletą niemieckiej sieczkarni jest również obszerna kabina - ta sama, którą znajdziemy w starszych modelach kombajnów serii Lexion. Dobrze odizolowana, wentylowana, z fabrycznie montowanym radiem i głośnikami, jak na te czasy oferowała bardzo komfortowe warunki pracy. Do sterowania ważniejszymi funkcjami maszyny jest wykorzystywany dżojstik umieszczony przy prawej konsoli. Wszystkie parametry dotyczące maszyny (prędkość, temperatura silnika, poziom paliwa itd.) są prezentowane na desce rozdzielczej umieszczonej pod kołem kierownicy.

Głównym elementem układu rozdrabniającego jest bęben o szerokości 750 mm (jedna z największych szerokości na rynku). Element ma średnicę 630 mm i waży 400 kg - to największa masa w zestawieniu. Duża bezwładność bębna wpływa na uzyskiwanie wysokiej wydajności pracy. Na bębnie rozłożonych jest - w zależności od typu zamontowanego bębna - 24, 26 lub 28 noży (w przypadku 24 noży częstotliwość pracy to 28 800 cięć na minutę).

Podobnie jak w przypadku sieczkarni Case IH na wlocie do komory cięcia znajdują się 4 wałki amortyzowane sprężynowo, które zapewniają równomierne podawanie masy na stół tnący. W przypadku sieczkarni Claas możemy korzystać z funkcji szybkiej zmiany długości sieczki: 6 długości (4 dla kukurydzy, 2 dla traw), które wybiera się za pomocą dźwigni. W celu zapewnienia odpowiedniej jakości rozgniatania ziaren w modelu Jaguar 840 zastosowano gniotownik Corn-Cracker o dużej przepustowości. Tworzą go 2 karbowane, stalowe wałki, które pracują z innymi prędkościami (różnica 20 proc.), co daje efekt "tarcia" i pozwala na dokładniejsze rozgniatanie ziarna.

W sieczkarni standardem jest m.in. układ automatycznego ostrzenia noży. Proces ostrzenia trwa zaledwie 1-2 minuty (w zależności od zużycia noży).

Artykuł pochodzi z numeru 9/2015 miesięcznika Farmer

Zamów prenumeratę