PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Walka z chwastami bez stosowania chemii

Autor: Michał Wołosowicz

Dodano: 10-05-2020 07:16

Tagi:

Najpopularniejszą metodą zwalczania chwastów w rolnictwie jest metoda chemiczna. Jednak na rynku pojawiają się inne, bardzo interesujące rozwiązania. Póki co nie są zbyt popularne, ale nie oznacza to, że nie znajdą swojego miejsca w przyszłości, zastępując np. wycofywane substancje czynne oprysków.



Te niechemiczne sposoby zwalczania chwastów bazują głównie na fizycznej destrukcji. I tak na rynku można spotkać urządzenia, które niszczą nasiona niepożądanych roślin lub też rażą chwasty prądem, wycinają, wyrywają czy palą. I chociaż brzmi to strasznie, to nie czynią przy tym szkody roślinom uprawnym. W niniejszym artykule zaprezentujemy kilka rozwiązań dostępnych na świecie, które pozwalają walczyć z chwastami bez używania chemii. Czy wobec wycofywania kolejnych substancji aktywnych pozostaną rolnikom tylko metody opisane w artykule? Czas pokaże, ale już teraz wiadomo, że na pewno będą stanowiły pewne uzupełnienie metod chemicznych.

Zmielić nasiona

Urządzenie Seed Terminator wywodzi się z Australii. Skonstruował je na swojej farmie rolnik i jednocześnie inżynier dr Nick Berry, który wyszedł z założenia, że większość chwastów jest wysiewana przez kombajn podczas zbiorów, więc wystarczy zamontować na wylocie z kombajnu urządzenie, które niszczyłoby ich nasiona w sposób mechaniczny. Skonstruował więc swego rodzaju młyn, montowany na wylocie z podsiewacza kombajnu, do którego wpadają wszystkie nasiona wraz ze słomą. Bijaki Terminatora obracają się z prędkością 2200-3000 obr./min, a cała konstrukcja jest napędzana mechanicznie poprzez przekładnię pasową. Urządzenie działa na podobnej zasadzie co śrutownik bijakowy; materiał, który dostaje się na obracające się bijaki, jest przepychany przez kolejne sita. Jest cięty, miażdżony, uderzany i mielony. W rezultacie – jak mówi twórca Seed Termintora – można uzyskać 95-proc. skuteczność niszczenia nasion chwastów i samosiewów.
System jest sprzedawany w Europie przez firmę Zurn. Dopracowała ona pierwotną konstrukcję, co pozwoliło wydłużyć jej żywotność i aż o 30 proc. zmniejszyć jej zapotrzebowanie na moc. Urządzenie ma panel kontrolny, który informuje kombajnistę o jego stanie. Jego działanie nie ma także wpływu na szybkość pracy kombajnu. Terminatora można zamontować na kombajnach John Deere, Case, Claas oraz New Holland.

Podciąć korzenie

Kolejną metodą zniszczenia chwastów może być podcięcie ich korzeni, a można to zrobić na kilka sposobów. Jednym z rozwiązań jest nowy kultywator Koralin produkowany przez firmę Lemken. Składa się on z kilku sekcji, w pierwszej z nich znajdują się dwa rzędy talerzy o średnicy 51 cm, które podcinają glebę oraz rozdrabniają resztki pożniwne. W drugiej znajdują się trzy rzędy sztywnych zębów z zabezpieczeniem sprężynowym i podziałką pomiędzy zębami wynoszącą 30 cm. Są one zaopatrzone w bardzo płaskie gęsiostopki, które zachodzą jedna na drugą o 2,5 cm i podcinają korzenie chwastów. A trzecia sekcja składająca się ze zgrzebła wyciąga podcięte rośliny na powierzchnię gleby, gdzie wysychają.
Podobna koncepcja przyświecała fińskim inżynierom, którzy skonstruowali maszynę Kvick-Finn. Maszyna jest dostępna w wersji zawieszanej lub półzawieszanej i oferowana w szerokościach roboczych od 2,75 do 6,2 m. Składa się z dwóch sekcji – w pierwszej z nich w trzech rzędach umieszczone są sprężyste zęby z szeroką i płaską gęsiostopką, które podcinają glebę i chwasty. Za nimi znajduje się rotor ze sprężystymi palcami, które umieszczone w czterech rzędach przy podziałce 3,5 cm. Napęd rotora pochodzi od WOM ciągnika. Zęby podrywają podciętą wraz z chwastami glebę i podrzucają ją do góry. Cięższa gleba opada szybciej, natomiast chwasty jako lżejsze opadają wolniej na powierzchnię gleby, gdzie promienie słoneczne je wysuszają.

Można po prostu wyrwać

To najbardziej klasyczna metoda walki z chwastami. Do tego celu służy brona chwastownik, która może mieć szerokość nawet 18 m. Elementami roboczymi są sprężyste zęby z zakrzywioną końcówką, które wyciągają młode siewki chwastów na powierzchnię gleby, gdzie słońce i wiatr je wysuszają. Zęby mają średnicę 7-9 mm i są rozmieszczone co 3 cm, a pracują do głębokości 2-3 cm. Na maszynie rozmieszczone są najczęściej w 5-6 rzędach. Brony typu chwastownik występują w dwóch wersjach. W klasycznej, gdzie zęby są umieszczone na oddzielnych polach (najczęściej o szer. 1,5), które są zawieszone wahliwie na ramie głównej. Naciąg zębów jest regulowany dla każdego pola oddzielnie za pomocą dźwigni.
Takie maszyny produkują firmy: Klimza, Expom czy APV. Występują również wersje z zębami umocowanymi do jednej ramy. Wtedy na każdym z zębów można ustalić stały nacisk. Pozwala to na używanie chwastownika w uprawach redlinowych, gdyż każdy z zębów pomimo różnic w wysokości pracy w redlinie pracuje z taką samą siłą. Taką wersję produkują np. firmy APV, Horsch i Einbock. Dodatkowo można w nich regulować nacisk pracy zęba od niemal zera do ponad pięciu kg na ząb.

Odchwaszczanie międzyrzędzi

Pielniki międzyrzędowe to również maszyny oferowane i wykorzystywane na rynku od wielu lat. Jest wielu producentów tego typu maszyn na rynku: Solan, Bednar, Horsch. Są to maszyny przyczepiane i mogą występować w szerokości nawet do 18 rzędów. Do ramy głównej są zamontowane sekcje robocze. Szerokość między poszczególnymi sekcjami warunkuje rozstaw rzędów gatunku rośliny, którą chcemy opielić. Również od rodzaju rośliny zależy szerokość samej sekcji roboczej, jej szerokość z reguły możemy ustalać indywidualnie, tak samo zresztą jak rodzaj elementów roboczych i dodatkowe wyposażenie.
W pielnikach można wybierać pomiędzy różnymi rodzajami zębów roboczych, dodatkowych gwiazd opielających, blach bocznych czy podcinaczy oraz wałków strunowych. Jeśli zajdzie taka potrzeba, na pielniku można zamontować zbiornik umożliwiający jednoczesny podsiew nawozów w formie stałej lub płynnej. Bardziej zaawansowane pielniki mogą być wyposażone w komputery sterujące ich pracą, tak by można było pracować z większą prędkością i dokładnością.

Wycinanie

Zupełnie inną metodę walki z chwastami przyjął producent urządzenia CombCut, które wycina chwasty. Maszyna może mieć 6 lub 9 m szerokości roboczej i może być montowana na przednim tuzie lub na ładowaczu czołowym. Metoda ta zdaje egzamin tylko wtedy, gdy chwasty wystają ponad roślinę uprawną lub też mają inną sztywność niż roślina uprawna, sprawdza się także w przypadku, gdy roślina uprawna ma mniejszą średnicę niż chwasty. Na ramie CombCuta umieszczone są ostrza wykonane ze stali chirurgicznej umieszczone pod pewnym kątem do powierzchni. Natomiast nad ostrzami znajduje się „motowidło” ze szczotkami napędzane przez silnik hydrauliczny. Przegarnia ono wszystkie rośliny przez ostrza, gdzie te niepożądane są ścinane i wyrzucane z drugiej strony maszyny. Natomiast roślina uprawna przechodzi przez ostrza bez uszczerbku.

Zupełnie inną drogą poszli inżynierowie z francuskiej firmy Sarl-Micheletti. Skonstruowana przez nich maszyna Ecimeuse jest dostępna w szerokościach roboczych od 6,6 do 12,1 m i jest zawieszana na przednim TUZ ciągnika. Pod ramą urządzenia znajdują się czteroramienne gwiazdy o średnicy 70 cm. Na każdym z ramion gwiazdy jest zamontowany nożyk pochodzący z kosy kombajnu. Gwiazdy nie pracują na jednej wysokości, dzięki czemu ich końcówki mogą na siebie zachodzić. Gwiazdy są napędzane paskami wielkorowkowymi poprzez dwa silniki hydrauliczne (po jednym na każdą ze stron) napędzane z hydrauliki ciągnika. Podczas pracy gwiazdy obracają się z prędkością 1000 obr./min i wycinają chwasty znajdujące się nad rośliną uprawną. Dla polepszenia stabilizacji poprzecznej na każdym z końców maszyny jest umieszone kółko podporowe.

Prądem w chwasty

Jak się okazuje, chwasty można również zwalczać przy użyciu prądu. Taką koncepcję przedstawiła firma Zasso (współpracuje ona z firmą Case IH) w maszynie XPower. Jest ona na razie dostępna tylko w szerokości roboczej 3 m. Jej sercem jest generator prądu zawieszony na tylnym TUZ i napędzany z WOM ciągnika. Wytwarza on prąd o natężeniu 0,5-1 A oraz napięciu 3000-7000 V. Natomiast z przodu ciągnika znajduje się druga część maszyny, tzw. „aplikator” składający się z trzech rzędów elektrod, które swobodnie dotykają gleby.

Rośliny (co ważne, wraz z korzeniami) zabija prąd o wysokim natężeniu, który przepływa pomiędzy dwoma pierwszymi rzędami elektrod a rzędem trzecim. Wysokie napięcie przepływające przez rośliny powoduje uszkodzenie chlorofilu i błon komórkowych roślin, czego skutkiem jest blokada przepływu wody w roślinie i w rezultacie jej obumarcie. Maksymalna prędkość pracy to 5km/h, co przy szerokości roboczej urządzenia pozwala na uzyskanie wydajności rzędu 1-1,5 ha/h.

Pielenie „na gorąco”

Walkę z chwastami można prowadzić także przy pomocy gorącej wody lub pary, choć takie metody znajdują zastosowanie przede wszystkim w ogrodnictwie i sadownictwie. Jednym z producentów takich urządzeń jest włoska firma Mmspray. Oferuje ona rolnikom urządzenie ECO GP współpracujące z ciągnikiem rolniczym. Składa się ono ze zbiornika 500 lub 800 l dla wersji zawieszanej i 1000 l dla wersji przyczepianej. Woda ze zbiornika jest podgrzewana przez palnik olejowy o mocy 90 kW (dla jednej pracującej lancy) lub 150 kW (przy dwóch pracujących lancach). Para wytwarzana w urządzeniu ma temperaturę 140 st. C i może być aplikowana na chwasty za pomocą lancy ręcznej lub też belki „herbicydowej” zamontowanej z przodu ciągnika.

Zabieg wykonywany przy pomocy pary, odpowiednio często stosowany, jest w stanie zniszczyć chwasty łącznie z ich korzeniami. W przypadku urządzeń na gorącą wodę jej temperatura w momencie aplikacji powinna wynosić około 100 st. C.

Można też ogniem…

Ciekawą koncepcję walki z chwastami proponuje rolnikom duńska firma Envo-Dan. Skonstruowała ona maszynę, która wypala chwasty. Urządzenie nazywa się E-therm i jest produkowane od 1,5 do 9,2 m szerokości roboczej. Z przodu ciągnika znajduje się butla z gazem przeznaczonym do palników, natomiast z tyłu znajduje się serce urządzenia, czyli rama z palnikami. Ma ona konstrukcję umożliwiającą pracę nawet przy wietrze dochodzącym do 12 m/s. Jak podkreśla producent, każde urządzenie jest konstruowane zgodnie z potrzebami rolnika, który ma je użytkować.
Zainstalowane palniki mają moc od 0,5 do 1 kW i potrzebują do 50 kg gazu na każdy odchwaszczony hektar. Maksymalna prędkość pracy maszyny wynosi 6km/h. Można nimi zwalczać chwasty na całej powierzchni pola lub tylko w międzyrzędziach. 



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (15)

  • marek 2020-06-06 17:30:30
    Chwasty przy domu lub pod drzewkami owocowymi w ogrodzie zwalczałem Effect 24h. Bardzo dobry środek, a co ważne skuteczny.
    • tiker 2020-06-20 14:46:06
      A jak stosować taki Effect24? W jakiej proporcji go przygotować?
  • Rychu 2020-05-11 16:58:01
    Ja tam walę wszystko randup i ine środki chemiczne nawozy itp i tak wszystko idzie na sprzedasz i tak kogo to obchodzi jak to rosło tony się liczą kupi np zboże Ina firma i sprzeda jako bio
    • dziadek janek 2020-05-11 21:51:53
      rychu ty sprzedasz "zboże", a produkt z tego zboża trafi w twoje ręce po pewnym czasie, więc życzę smacznego
  • Ekologiczny 2020-05-10 18:16:33
    Wyobraźcie sobie że można w ogóle nie odchwaszczac i pole jest czyste wystarczy odpowiednia uprawa i siew w odpowiednim czasie
    • Sinecode 2020-05-10 20:05:17
      Nie wszędzie to się sprawdza i nie we wszystkich uprawach. Posadź ziemniaki i zostaw je bez choćby pielenia do wykopków... Powodzenia. :)
  • poldi 2020-05-10 15:15:55
    wystarczy dobry płodozmian a można zużyć o połowę mniej chemii ale zachciało się wydajności to niestety tylko kasioraaaaa się liczy
    • Sinecode 2020-05-10 20:07:58
      Ale o jakim płodozmianie można mówić skoro na większości gospodarek skoncentrowano się na konkretnej produkcji, wymagającej konkretnych upraw? Jeśli ktoś prowadzi gospodarstwo o produkcji zbożowej to nagle ma lucernę siać czy ziemniaki sadzić? Nawet w szkołach i uczelniach rolniczych wiedzą że płodozmian przy obecnym modelu produkcji rolnej jest dość ograniczony lub wręcz niemożliwy.
      • poldi 2020-05-11 10:54:18
        a dla kogo taki model gospodarstw jest dobry? na pewno nie dla rolników ani konsumentów nie wspominając już o samej ziemi. To jest dobre dla spekulantów typu wielkie koncerny chemiczne kończąc na bankach, liczy się kasa.
  • te wszystkie wynalazki mają jedną wadę to słomiany miś agrotechniki 2020-05-10 14:31:49
    Tomasz
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 34.200.222.93
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.