PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Zestaw koszący – jaki wybrać?

Autor: Karol Hołownia

Dodano: 06-06-2020 06:55

Zwiększające się powierzchnie gospodarstw rolnych, ale też coraz większa wiedza nt. pozyskiwania wysokiej jakości paszy sprawiają, że rolnicy sięgają po coraz wydajniejsze i coraz bardziej zaawansowane maszyny do zbioru zielonek. W tym artykule podajemy kilka istotnych wskazówek, które warto wziąć pod uwagę, rozważając zakup dużego zestawu koszącego.



Już nawet przy kilkudziesięciu hektarach użytków zielonych wydajność pojedynczej kosiarki dyskowej lub nawet zestawu złożonego z dwóch kosiarek (przednia i tylna boczna) może okazać się niewystarczająca, zwłaszcza gdy dochodzi jeszcze np. zbiór mieszanek zbożowych na zakiszanie (GPS). Rolnicy chcą zbierać zielonki wydajnie nie tylko z powodu uwarunkowań pogodowych czy czasowych, ale również – a coraz częściej przede wszystkim – w celu uzyskania jednolitej, wysokiej jakości paszy. A przy tym kluczowy jest odpowiedni moment skoszenia, czasu przesychania i zbioru. Dlatego stale rośnie popularność dużych zestawów koszących składających się z podwójnej kosiarki tylnej (tzw. motyla) i czołowej montowanej na przednim TUZ ciągnika. Taki zestaw to minimum 7 m szerokości roboczej i wydajność rzędu co najmniej 7-8 ha/h, a są i takie, których szerokość sięga 12 m, a wydajność jest określana nawet na ponad 12 ha/h. 

Dla kogo „megazestaw”?

Oprócz wspomnianych powyżej względów przemawiających za wyborem takiego zestawu, a więc osiągania bardzo wysokich wydajności pracy, przed kupnem trzeba postawić sobie jeszcze kilka ważnych pytań, m.in.: czy mam odpowiedni ciągnik? Traktor musi być wyposażony w przedni TUZ i WOM, a w przypadku najprostszych zestawów (niewyposażonych w dodatkowy osprzęt, taki jak kondycjonery czy transportery pokosu) minimalne zapotrzebowanie na moc jest zazwyczaj określane na 120-130 KM, choć bywa i jeszcze mniejsze, np. w lekkich kosiarkach Pöttinger Novadisc 730 producent mówi już o 90 KM. Warto jednak pamiętać, że przy każdym z zestawów w pagórkowatym terenie potrzeba będzie znacznie więcej mocy, nawet o 20-30 proc. Przy maszynach dodatkowo wyposażonych (np. kondycjonery + transportery pokosu) ich masa może zbliżać się nawet do 4 t, a dodatkowo środek ciężkości oddala się od ciągnika i rośnie zapotrzebowanie na moc do napędu dodatkowych elementów. Potrzebny jest zatem większy traktor z mocniejszym silnikiem – o mocy zazwyczaj określanej na minimum 160-180 KM. 

Kolejna kwestia to wielkość łąk i pól, gdzie miałaby pracować taka maszyna. Czy powierzchnia działek pozwoli na wykorzystanie potencjału zestawu? Choć ogólnie rzecz biorąc, można powiedzieć, że taka kombinacja kosząca jest tak zwrotna jak ciągnik, z którym współpracuje, to nie można zapominać o dużej szerokości roboczej oraz o tym, że takie maszyny mogą, a nawet powinny pracować z dużymi prędkościami, nawet powyżej 20 km/h. A to nie będzie możliwe w przypadku niewielkich powierzchni, nieregularnych kształtów pól i częstych nawrotów. 

Na idealnie równe powierzchnie?

Jeśli chodzi o koszenie użytków zielonych, warto w tym miejscu obalić często powtarzającą się obiegową opinię mówiącą o tym, że duży zestaw koszący – ze względu na swoją szerokość – sprawdza się wyłącznie na bardzo równych powierzchniach. Nie jest to prawdą, gdyż potrójna kombinacja składa się z trzech kosiarek wyposażonych we własne układy zawieszenia i kopiowania terenu. Każda więc pracuje niezależnie, czyli de facto prawie tak samo, jakby do ciągnika była zaczepiona jedna kosiarka. 

Bardzo ważna jest w tym względzie kwestia wyboru kosiarki pod kątem systemu zawieszenia listwy tnącej (boczny lub centralny) i regulacji jej dociążenia. Większość producentów oferuje tutaj kilka możliwości wyboru. Najprostsze i zarazem najtańsze zestawy są wyposażone w tylne kosiarki z systemem bocznego zawieszenia listwy tnącej. Czy to jednocześnie musi oznaczać, że nie zagwarantują one wysokiej jakości pracy czy wydajności? Oczywiście nie, ale muszą one pracować w odpowiednich warunkach – na możliwie równych powierzchniach, ponieważ przy nierównościach amplituda wahań skrajnych części listwy jest wysoka i trudno o zachowanie jednakowej wysokości skoszonej darni, łatwiej jest też zahaczyć o ziemię, zanieczyszczając tym samym paszę. Poza tym boczne zawieszenie i lekka konstrukcja uniemożliwiają doposażenie w dodatkowy osprzęt do obróbki zielonki (kondycjonery, spulchniacze, transportery). Zazwyczaj stosowane jest tutaj również proste, sprężynowe odciążenie listwy tnącej. Jednocześnie „filigranowa” budowa sprawia, że z takimi kosiarkami mogą współpracować lżejsze ciągniki o mniejszej mocy, w optymalnych warunkach pracy wydajność takich zestawów będzie taka sama lub nawet wyższa niż ciężkich kombinacji koszących. Tego typu zestawy koszące ma w swojej ofercie m.in. Pöttinger w postaci lekkich kosiarek Novadisc o szerokościach 7,24 i 8,08 m (12 i 14 dysków). Producent deklaruje, że minimalne zapotrzebowanie na moc dla mniejszego zestawu to zaledwie 85 KM.

Wszystko za jednym przejazdem

Najczęściej jednak wybierane są zestawy z kosiarkami z zawieszeniem centralnym, które sprawdza się właściwie w każdych warunkach pracy. Lepsze właściwości tego sposobu zawieszenia wynikają z równego rozkładu masy belki oraz dużego zakresu możliwości jej pochylenia. Takie kosiarki producenci oferują zarówno w zestawach „solo”, jak i w połączeniu z dodatkowymi zespołami obróbki materiału. Zestawy „solo” umożliwiają wydajną pracę przy niewygórowanych wymogach dotyczących mocy i masy ciągnika. Często decydują się na nie gospodarstwa, w których przykładowo uprawia się dużo lucerny i zastosowanie dodatkowych elementów, takich jak np. spulchniacz pokosu, nie jest wskazane ze względu na delikatną strukturę roślin. Przykładem takiej kombinacji jest seria SaMasz MegaCut. Można tutaj wybrać zestawy o szerokości roboczej 8,6, 9,10 lub 9,4 m . Z kolei Pöttinger ma w ofercie serię Novcat S z dwoma kosiarkami: S10 i S12 o maksymalnych szerokościach koszenia 9,52 i 11,2 m. W przypadku tej drugiej wydajność godzinowa jest określana na 13 ha! Novacat S12 jest największą zawieszaną kombinacją koszącą na rynku. Co ciekawe, przy tak dużej szerokości roboczej potrzebuje ciągnika o mocy zaledwie 160 KM. Massey Ferguson oferuje tutaj modele DM 8312 TL (8,3 m) i DM 9314 TL (9,3 m).

Ostatnią grupą zestawów koszących są odrębne serie przeznaczone dla rolników poszukujących najwyższej efektywności i wydajności pracy, a więc wyposażone w dodatkowe zespoły umożliwiające wykonanie dwóch lub nawet trzech czynności za jednym przejazdem. Należą do nich spulchniacze i zgniatacze pokosu oraz dodatkowo – transportery pokosu (taśmy), a w przypadku Pöttingera (A10 CF) i Krone (B950 Collect) także ciekawe rozwiązanie, jakim są przenośniki ślimakowe zastępujące taśmy, montowane tuż za listwami tnącymi. 

W takich profesjonalnych zestawach znajdziemy wszelkie topowe rozwiązania – jeśli nie w standardzie, to zawsze w opcji. Należą do nich m.in. hydropneumatyczne odciążenie listew tnących, automatyczne zabezpieczenia przed przeszkodami czy dodatkowe sterowniki – łącznie z monitorami Isobus – pozwalające na łatwe sterowanie poszczególnymi zespołami maszyn. Do takiej grupy kosiarek będą należały chociażby: Krone EasyCut (CV, CR, Collect), Kuhn FC1030, Massey Ferguson 9314 (EL, TL i KCB) Pöttinger z serii Novacat X i Novacat A, SaMasz GigaCut czy Claas Disco Autoswather. 

Kosiarka czołowa – jaką wybrać?

Podczas wyboru kosiarki czołowej w pierwszej kolejności trzeba wziąć pod uwagę jej szerokość roboczą. Im dłuższy ciągnik, tym szersza powinna być listwa kosząca (szerokość ciągnika ma tutaj mniejsze znaczenie). Z zasady listwa tnąca przedniej kosiarki powinna „zachodzić” co najmniej 20-30 cm na tylne. Przy zbyt wąskiej nakładce będą pozostawały pasy nieskoszonej darni podczas wykonywania manewrów skrętu. Niektóre kosiarki tylne mają też pewien zakres regulacji ich rozstawu, co może pomóc w skoordynowaniu pozycji całego zestawu. Jest to ważne zwłaszcza w przypadku sprzęgania zestawu z różnymi ciągnikami, jak również może przydać się przy koszeniu pól o zróżnicowanej powierzchni i kształcie. Przy dużych, regularnych powierzchniach tylne kosiarki można rozsunąć, aby zmniejszyć zakładkę i uzyskać jak najwyższą wydajność, z kolei tam, gdzie jest dużo uwroci – zsunąć je, aby nie pozostawić niewykoszonych pasków. Ciekawe rozwiązanie w tym zakresie mają np. kosiarki Krone EasyCut B890 i B970, w których rozstaw kosiarek można na teleskopowym ramieniu zmieniać bez użycia narzędzi, uzyskując nakładkę w stosunku do przedniej kosiarki (3,16 m) w zakresie: 30, 38 lub 45 cm. Z kolei Kuhn oferuje opcję rozsuwu tylnych kosiarek z serii GMD nawet bez wychodzenia z kabiny ciągnika – hydraulicznie. 

Jeśli chodzi o sposób prowadzenia listwy tnącej, kosiarki czołowe można zasadniczo podzielić na dwie grupy: pchane i ciągnione. Maszyny z pierwszej grupy charakteryzują się tym, że za kopiowanie terenu (wzdłużne) odpowiada w dużej mierze przedni TUZ ciągnika, który musi mieć włączoną pozycję pływającą oraz zestaw sprężyn na koźle zawieszenia. Kopiowanie poprzeczne odbywa się na sworzniach w punkcie centralnym listwy. Z kolei w konstrukcjach ciągnionych rama kosiarki jest znacząco wysunięta do przodu, tak że zawieszona na niej listwa tnąca jest swobodnie wleczona, a TUZ ciągnika pozostaje w odpowiedniej, stałej pozycji. Dopasowanie się listwy do terenu jest więc niezależne od odległości do przedniej osi ciągnika, rozstawu kół czy jego pozycji w trakcie jazdy po nierównościach, a reakcja na ukształtowanie podłoża jest szybka, co przekłada się na wysoką dokładność kopiowania i najwyższą jakość koszenia. Ten rodzaj zawieszenia oferuje np. Claas w kosiarkach Disco Move, Pöttinger w Novacat Alpha Motion, SaMasz w KDF, Krone w EasyCut F 320 CV i CR, a Massey Ferguson w modelach 306 FZ i DM 316 FQ.

Kosiarki pchane nie dają tak dokładnego prowadzenia listwy po podłożu jak modele z zawieszeniem ciągnionym, ale mają też swoje zalety: kompaktowość, niewielką masę, prostszą konstrukcję, a co za tym idzie – również niższą cenę. Do takich kosiarek należy m.in. Toro, którą można wybrać do zestawu MegaCut SaMaszu, czy Pöttinger Novacat Classic. Taką podstawową kosiarką w ofercie Claasa jest model 3150 F, w Krone np. F 320 M, u Masseya Fergusona będzie to DM 306 FP. Warto wspomnieć, że Claas ma tutaj jeszcze kosiarki Disco 3200 i 3600 w wersji Profil, gdzie kopiowanie odbywa się 3 płaszczyznach: wzdłużnej, poprzecznej i dodatkowej, gdzie listwa dopasowuje się do poprzecznych pagórków, obierając odpowiedni kąt natarcia.

W kolejnym numerze miesięcznika „Farmer” porównujemy rozwiązania stosowane przez poszczególnych producentów. 



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (1)

  • Bogdan 2020-06-18 12:34:18
    Dobre maszyny rolnicze można zamówić w firmie Farmtrac z Mrągowa. Firma Farmtrac polski producent ciągników rolniczych i firma oferuję ponad 20 typów ciągników wiec jest w czym wybierać.

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.236.52.197
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.