Nowy sprzęt do zbioru zielonek mogliśmy zobaczyć pod koniec czerwca podczas prezentacji dla europejskich dziennikarzy. Wszystko zostało zorganizowane w rodzimym kraju specjalistów od zielonek, czyli w Austrii.

Prezentacja odbyła się nie przy głównej siedzibie Pöttingera w Grieskirchen, ale w gospodarstwie Domaine Albrechtsfeld położonym w Andau, w regionie Burgenland, ciągnącym się na południowy wschód od Wiednia wzdłuż granicy z Węgrami. To obszar typowo rolniczy i jak na austriackie warunki wyjątkowy, bo niemal zupełnie płaski. Samo gospodarstwo Domaine Albrechtsfeld – też wyjątkowe. Dlaczego? Po pierwsze, bardzo duże jak na europejskie warunki, bo mające powierzchnię ok. 1400 ha (1000 ha gruntów własnych i ok. 400 ha dzierżawionych). Po drugie, co może jest jeszcze bardziej wyjątkowe, jest ono prowadzone w systemie ekologicznym. Hodowane są tam krowy, uprawiana pszenica ozima, soja, dynia oleista i lucerna.

Jumbo 8000 – cięcie na 25 mm

Tym, co chyba najbardziej przykuło uwagę dziennikarzy z całej Europy (choćby już ze względu na gabaryty), była przyczepa samozbierająca Jumbo 8000. To nowa seria, do budowy której bazą była dotychczasowa seria 7000. W skład serii wchodzi 6 modeli (łącznie z wersjami z walcami rozładunkowymi „DB”) o pojemnościach od 38 do 54 m3 (wg normy DIN 11741). My mieliśmy okazję podczas pokazu przyjrzeć się modelowi Jumbo 8450.

Nowa seria to m.in. zmiany w konstrukcji układu tnącego. Producent zastosował aż 65 noży tnących, co przy szerokości podbieracza 2,3 m daje teoretyczną możliwość cięcia paszy na odcinki o długości zaledwie 2,5 cm. Długość cięcia w stosunku do przyczep Jumbo 7000 skróciła się zatem o niemal 30 proc. Co ma dać takie rozwiązanie? Oczywiście, kluczowa jest jakość paszy. Lepsze rozdrobnienie to większe zagęszczenie i możliwości jej ubicia, a tym samym mniej tlenu w przestrzeniach pociętej masy, co pozytywnie wpływa na proces zakiszania (obniżenie pH).

Nie bez znaczenia jest też to, że lepsze zagęszczenie to większe możliwości załadunku – niższa kubatura przy tej samej masie. Jak przekonuje producent, możliwości załadunkowe wzrastają tutaj nawet o 10 proc., a to przekłada się bezpośrednio na oszczędności w transporcie. Warto też wspomnieć, że każdy nóż jest zabezpieczony indywidualnie. Obsługa belki z nożami jest bardzo prosta. Wszystko odbywa się szybko i bez wysiłku – sterowanie jest elektryczne z panelu umieszczonego tuż obok. Odbezpieczenie noży do wyjęcia odbywa się za pomocą jednej dźwigni, a sam proces ostrzenia może być przeprowadzony w pełni automatycznie.

Automatyka dominuje również w samym procesie zbioru i napełniania przyczepy. Za efektywny załadunek skrzyni odpowiadają czujniki, w tym jeden umieszczony na rotorze, odczytujący bieżący moment obrotowy. Nowością jest też czujnik kontrolujący zagęszczenie wstępne paszy, który aktywuje podłogę rusztową. Takie rozwiązania mają dać Jumbo 8000 możliwości maksymalnego wypełnienia skrzyni załadunkowej niezależnie od rodzaju zbieranego materiału. Co ciekawe, producent zapewnia, że mimo znacząco zwiększonej możliwości rozdrabniania zapotrzebowanie na moc wzrosło nie tak znacznie, bo o 15 proc. To m.in. zasługa nowego typu napędu rotora – przeniesienie napędu na przekładnię kątową odbywa się za pomocą przekładni pasowej. Natomiast redukcja obrotów rotora jest możliwa dzięki przekładni planetarnej zastosowanej przy wejściu na rotor. Moment obrotowy na przekładni kątowej został zabezpieczony potężną wartością 3500 Nm!

Skręt niczym nieograniczony

Przyglądając się bliżej układowi przeniesienia napędu, uwagę zwraca również wałek WOM, który… nie ma sprzęgła przeciążeniowego. Pöttinger zdecydował się na odejście od zabezpieczenia napędu na wałku, integrując je bezpośrednio przed przekładnią planetarną. Zabezpieczenie stanowi także samo przeniesienie napędu przez wspomniany pas (pięcioklinowy). Napęd pasowy pracuje spokojnie, cicho i kompensuje nagłe obciążenia. Wał WOM bez sprzęgła ma tę zaletę, że podczas odchylenia kątowego i nawet przy dużych obciążeniach pracuje stabilnie i nie uruchamia się przedwcześnie zabezpieczenie antyprzeciążeniowe, co często ma miejsce przy standardowych rozwiązaniach.

Patrząc na WOM i zaczep przyczepy, nasuwa się jeszcze jedno pytanie: gdzie jest mechanizm sterujący skrętem osi przyczepy? W tym miejscu pojawia się kolejna, bardzo ciekawa innowacja zastosowana w przyczepach Pöttinger Jumbo 8000, a mianowicie bezprzewodowy, elektroniczny system sterowania skrętem kół. System został opracowany wspólnie z firmą Mobil Elektronik Gmbh, a jego pierwsze zastosowanie znalazło się właśnie w przyczepach Jumbo 8000. Ogromną zaletą systemu jest to, że działa on bez żadnych mechanicznych czujników kąta skrętu i nie ma dodatkowych wymogów wobec ciągników, np. w postaci specjalnych kul na zaczepie czy podłączania drążków kierowniczych sterujących skrętem osi przyczepy. Dzięki temu zwiększa się też kąt pracy: ciągnik-przyczepa. W Jumbo 8000 sygnał skrętu jest wysyłany ze specjalnego czujnika o wysokiej czułości umieszczonego przy kołach. Kiedy kierowca wykonuje skręt, czujniki wykrywają naprężenie w układzie jezdnym przyczepy, a sterownik „zarządza” odpowiedni skręt kół.

Oprócz wyeliminowania dodatkowych elementów układu skrętu sterowanie elektroniczne daje też możliwość precyzyjnego dopasowania jazdy do różnych prędkości i sytuacji występujących podczas jazdy. Można również zrealizować różnorodne programy kierowania lub blokad osi w położeniu liniowym. Nowy system sterowania ma być dostępny od 1 sierpnia 2022 r. w przyczepach Jumbo 8000 zarówno z podwoziem tandem, jak i tridem.

Novacat V10000 – jeszcze lepsza jakość koszenia

Kolejna interesująca maszyna pokazana w Austrii to zestaw koszący Novacat V10000. Dobrze, że mieliśmy okazję obejrzeć ją dokładnie na pokazie stacjonarnym, bo podczas pracy – koszenia lucerny – przejazdy kosiarki odbywały się z imponującą prędkością, tak że niełatwo nawet o dobre zdjęcia. Producent przy prezentacji nowego „motyla” podkreślał, że jest to połączenie najwyższej wydajności pracy z najbardziej precyzyjnym kopiowaniem terenu. Do tego dochodzi też komfort sterowania – nowością jest tutaj zastosowanie w standardzie systemu Select współpracującego z Isobus. Komputer roboczy jest umieszczony bezpośrednio na maszynie. Wszystkie funkcje są wstępnie wybierane i wykonywane przez kabel sterujący ciągnika. Potrzebne jest tylko jedno, podwójne złącze hydrauliczne. Podnoszenie poszczególnych kosiarek z zestawu może być sterowane pojedynczo. Hydraulicznie są również unoszone osłony boczne (opcja), zmiana szerokości roboczej (37 cm) i odryglowywanie po transporcie. Dla pełnego komfortu pracy kosiarki mogą być też unoszone na uwrociach automatycznie (pozycja ustalana przez odbiornik GPS). Terminal obsługi pokazuje też interwały serwisowe. W zależności od przebiegu pokazywane są komunikaty o koniecznych czynnościach serwisowych.

Drugim typem sterowania jest opcjonalne sterowanie Isobus przez terminal ciągnika lub przez sterownik Power Controll trzeciej generacji, Expert 75 lub terminal CCI1200. W tym przypadku sterowanie hydrauliką następuje przez układ Load Sensing przez złącze Power Beyond. Ten typ sterowania maszyną pozwala na bezpośrednie sterowanie funkcjami, jak np. pojedyncze podnoszenie kosiarek, przestawianie szerokości roboczej, składanie osłon bocznych czy zabezpieczenie transportowe. Część tych funkcji jest przeprowadzana automatycznie. Nowością jest tutaj sterownik umożliwiający kontrolę trzech sekcji maszyny. Z terminalem Isobus i aktywowanym systemem Task Controller Section Control z Pöttinger Connect poszczególne moduły koszące mogą być indywidualnie, automatycznie podnoszone na uwrociach wg pozycji podawanej przez GPS. Nowością w Novacat V 10000 jest też automatyka pracy na pochyłościach i łukach – komputer zmienia szerokość pracy zestawu tak, aby nie powstawały tzw. grzywy.

Jednakowy nacisk niezależnie od sytuacji

Kombinacja kosząca Pöttinger Novacat V 10000 może pracować na szerokościach 9,62 lub 10,02 m. Każda z dwóch tylnych kosiarek może być przesunięta hydraulicznie o 37 cm. Przedni kozioł zawieszenia jest elementem uniwersalnym, dostosowanym do kosiarek o szerokości 3 i 3,5 m. Zestaw może być też wyposażony w taśmę transportową Collector lub przenośnik ślimakowy Cross Flow. Podczas pokazu mogliśmy też obserwować działanie kondycjonera palcowego służącego do spulchniania pokosu.

Jeśli chodzi o rozbudowany układ hydrauliczny, to warto jeszcze wspomnieć o odciążeniu hydropneumatycznym listew koszących. Opcjonalny system pozwala zachować taki sam nacisk niezależnie od pozycji danej kosiarki, co jest istotnym elementem zwłaszcza przy dużych szerokościach roboczych, bo im dłuższe ramię, tym oddziaływają większe siły. Tym samym system pozwala zmniejszyć zużycie elementów roboczych i wsporczych oraz opór tarcia o powierzchnię pola, co powinno przełożyć się pozytywnie na zużycie paliwa. Jeśli zaś chodzi o przeniesienie momentu obrotowego z WOM – tu austriacki producent postawił na sprawdzone, opatentowane rozwiązanie, jakim jest przekładnia Y-Drive z przeciwległym napędem. Według Pöttingera takie rozwiązanie niesie ze sobą istotną korzyść: możliwość stosowania standardowych wałków przegubowych z małym odchyleniem kątowym, dzięki czemu maszyna pracuje spokojnie i ma dużą wytrzymałość w ciężkich warunkach i na uwrociach.

Mergento, czyli zielonka na taśmach

Mergento VT 9220 to zupełnie nowy typ maszyny w ofercie Pöttingera. To zgrabiarka, która łączy w sobie podbieracz palcowy z przenośnikami taśmowymi. Maksymalna szerokość robocza maszyny to 9,20 m przy środkowym odkładaniu pokosu i 8,70 m przy odkładaniu bocznym. Maszyna jest przeznaczona przede wszystkim do pracy w lucernie i koniczynie, a więc w roślinach, które po podsuszeniu łatwo gubią delikatne i jednocześnie cenne dla uzyskania wysokiej jakości paszy listki. Z doświadczeń rolników z różnych krajów wiemy jednak, że tego typu maszyna sprawdza się także w zgrabianiu zwykłych użytków zielonych czy nawet słomy. Oprócz delikatnego traktowania roślin, maszynę cechuje również wysoka wydajność pracy, bowiem może pracować z prędkościami nawet przekraczającymi 20 km/h.

Podbieracz jest 6-rzędowy, krzywkowy. Materiał jest delikatnie zgrabiany przez nadążne palce i następnie przenoszony na taśmę poprzeczną. Punkt przekazania paszy jest położony 120 mm wyżej niż taśma poprzeczna, dzięki czemu samoczynnie i łagodnie opada ona na taśmę. Dodatkowo kolejna porcja paszy powoduje przesunięcie i wypełnienie taśmy. Tuż za podbieraczem umieszczone są rolki kopiujące, gwarantujące idealne dopasowanie się do nierówności pola. Centralne, ruchome zawieszenie taśmy zapewnia stałe odciążenie na całej szerokości roboczej. Jest ono również podstawą dla trójwymiarowego kopiowania nierówności terenu – kinematyka ramienia, z trzema siłownikami hydraulicznymi reaguje błyskawicznie na każdą nierówność pola. W przypadku zgrabiania do środka zakres wychylenia wynosi od +475 mm do -195 mm, natomiast stopień pochylenia waha się od +30 do -13 stopni. Pochylenie w kierunku jazdy może się dopasowywać w zakresie od 0 do +11,5 stopni. Na uwrociu taśmy poprzeczne są wyłączane automatycznie, a po wjechaniu w pokos są uruchamiane.

Maszyna – pomimo dużych gabarytów i wydajności – wymaga według producenta ciągnika o mocy zaledwie 100-120 KM. To m.in. zasługa wydajnej hydrauliki, której sercem są trzy pompy umieszczone na ramie. Do ciągnika podłączany jest w zasadzie tylko WOM i przewód sterowania. Rama Mergento stanowi jednocześnie zasobnik oleju (o poj. 150 l). Podczas pokazu w Andau maszyną zgrabiano lucernę, odkładając pokos na sposób środkowy, jak i boczny. Efekty pracy były bardzo dobre zarówno jeśli chodzi o jakość zgrabionych roślin, jak i kształt zgrabionych wałów.

Podczas premierowych pokazów nowości Pöttingera w gospodarstwie Domaine Albrechtsfeld mogliśmy zobaczyć także takie maszyny jak: przetrząsacz Hit V11100, zgrabiarka Top 882C, przyczepa samozbierająca Boss 3000 Master oraz poznaliśmy system wymiany danych Pöttinger Connect. Więcej o nowych rozwiązaniach na Farmer.pl i w kolejnych wydaniach miesięcznika „Farmer”.